Najwięksi przegrani wyborów parlamentarnych z województwa lubelskiego
1/11
Witold Tumanowicz (Konfederacja) 10 487 głosów
Wbrew przedwyborczym sondażom Konfederacja przekroczyła próg wyborczy i będzie miała swoich przedstawicieli w Sejmie. Liderowi listy w okręgu chełmskim zabrakło jednak głosów, aby móc cieszyć się z poselskiego mandatu.
2/11
Magdalena Długosz (SLD) 9 824 głosy
Podobnie jak Tumanowicz, startująca z drugiego miejsca na lubelskiej liście SLD działaczka Lewicy Razem uzyskała wynik, który kandydatom innych komitetów pozwalał na objęcie mandatów. Jej samej do szczęścia zabrakło większego poparcia dla jej ugrupowania.
3/11
Krzysztof Głuchowski (PiS) 8 406 głosów
Jeden z doświadczonych parlamentarzystów, który żegna się z pracą w Sejmie. Zasiadał w nim od września 2015 roku, gdy kilka tygodni przed końcem kadencji zastąpił Małgorzatę Sadurską. W poprzednich wyborach zdobył 9924 głosy, teraz uzyskał ich o półtora tysiąca mniej.
4/11
Marcin Romanowski (PiS) 7 436 głosów
Wiceminister sprawiedliwości nie jest związany z naszym regionem, a na chełmską listę PiS trafił ze wskazania Zbigniewa Ziobry. Prowadził intensywną kampanię, ale to nie wystarczyło do zostania posłem. Uzyskał najlepszy wynik spośród kandydatów, którzy nie zdobyli mandatu.
5/11
Lech Sprawka (PiS) 7 103 głosy
Żegna się z Sejmem po trzech kadencjach. Posłem był nieprzerwanie od 2007 roku.
6/11
Stanisław Żmijan (KO) 6 621 głosów
Bez wątpienia najbardziej doświadczony z parlamentarzystów, którzy nie uzyskali reelekcji. W Sejmie pracował od 2001 roku. Musiał uznać wyższość kolegów z listy Koalicji Obywatelskiej w okręgu chełmskim: Riada Haidara i Krzysztofa Grabczuka.
7/11
Arkadiusz Bratkowski (PSL) 6 215 głosów
Gdyby nie wyborczy sojusz z ruchem Pawła Kukiza, były członek zarządu województwa najprawdopodobniej otrzymałby pierwsze miejsce na chełmskiej liście Polskiego Stronnictwa Ludowego. Musiał jednak ustąpić miejsca posłowi Jarosławowi Sachajce z Kukiz’15 i wyraźnie przegrał z nim walke o jedyny w tym okręgu mandat dla ludowców.
8/11
Teresa Bogacka (PiS) 5 777 głosy
Kanclerz Wyższej Szkoły Ekonomii i Innowacji w Lublinie to nowa postać w polityce. Przed tegorocznymi wyborami jej twarz można było zobaczyć nie tylko na plakatach wyborczych. Na billboardach swoim wizerunkiem reklamowała także swoją uczelnię, co niektórzy z obserwatorów uznawali za wątpliwe etycznie. Zmasowana kampania nie wystarczyła, by cieszyć się z poselskiego mandatu.
9/11
Adam Kałaska (PiS) 5 672 głosów
Kolejny z posłów, który żegna się z Sejmem. W parlamencie nie pracował długo, bo mandat objął zaledwie w czerwcu, zajmując wybraną do Parlamentu Europejskiego Elżbietę Kruk.
10/11
Lucjan Cichosz (PiS) 4 128 głosów
W wyborach przed czterema laty zdobył 4,8 tys. głosów i był trzeci na „liście oczekujących”. Propozycję objęcia mandatu posła otrzymał po majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, kiedy zajął miejsce zwolnione przez Beatę Mazurek. Teraz nie powtórzył wyniku z 2015 roku.
11/11
Kornelia Wróblewska (KO) 2 807 głosów
Przed czterema laty dostała się do Sejmu startując z warszawskiej listy .Nowoczesnej. Po wchłonięciu tej partii przez Platformę Obywatelską wróciła w rodzinne strony, bo pochodzi z Międzyrzeca Podlaskiego. Uzyskała jednak najsłabszy wynik spośród wszystkich obecnych parlamentarzystów.
Napisz komentarz
Komentarze