Reklama
Cavaliada- Grand Prix Lublina
Cavaliada- Grand Prix Lublina
1/25
- W tym sporcie najważniejsza jest cierpliwość - zdradza swoją receptę na sukces Jarosław Skrzyczyński, który jeździectwo trenuje odkąd pamięta. - Trzeba mieć dużo koni, dużo jeździć i startować Na grzbiecie Crazy Quick trenuje już trzy lata. - To bardzo trudny koń, ciężko się go prowadzi, ale skokowo jest wybitny - dodaje zwycięzca Grand Prix. Bezbłędne pokonanie parkuru w rozgrywce zabrało mu niewiele ponad 34 sekundy. Nagroda dla zwycięzcy to ponad 24 tys. zł. Drugie miejsce w konkursie pod patronatem marszałka województwa lubelskiego, o nagrodę prezesa zarządu PKO BP zajął Ales Opatrny. Ciekawostką jest, że koń Zandiro, na którym jechał Czech, jest ślepy na jedno oko. Na trzecim miejscu uplasowali się Andrzej Głoskowski i koń Cros. Ta para wygrała też sobotni konkurs Dużej Rundy zawodów jeździeckich w skokach przez przeszkody. Cavaliada trwała w Lublinie przez cztery dni. - Lubelska publiczność nie zawiodła. Tak jak w zeszłym roku, tak i teraz pojawiała się tłumnie w hali, dopingując zawodników. To powoduje, że zawodnicy bardzo chętnie tutaj przyjeżdżają - tłumaczy Dominik Nowacki, dyrektor Cavaliady. - Mam nadzieję, że ponownie spotkamy się na początku marca 2015 roku. var width=620; var height=349; if ($(#articleVideoPlayer49856e57-58ea-6d14-e706-0fdcb197cd72).width() < 620) { width = $(#articleVideoPlayer49856e57-58ea-6d14-e706-0fdcb197cd72).width(); height = Math.round(width/1.7777); } var xNewsOptions = { src: href=http://get.x-link.pl/9bf02454-8de4-e9cc-5967-2e51c8c9c40d,49856e57-58ea-6d14-e706-0fdcb197cd72,embed.html, attr: { scrolling: no, frameborder: 0, allowTransparency: true }, width: width, height: height }; $(#articleVideoPlayer49856e57-58ea-6d14-e706-0fdcb197cd72).iframe(xNewsOptions);
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze