Taniej jest z przyrodą nie walczyć [nie publikować]
1/4
Park Skaryszewski to najbogatszy przyrodniczo park w centrum Warszawy. Badania, które prowadziło ok. 40 przyrodników, wykazały obecność około tysiąca gatunków „dzikiego życia”, którego duża część dla nas jest dla praktycznie niewidoczna: kryje się w glebie, wodach, w drewnie i innych roślinnych strukturach
FOT. Adam Kliczek
/zatrzymajczas.pl
2/4
Najlepszym modelem proekologicznego miasta jest Berlin. W podzielonych Niemczech Berlin Zachodni był odcięty od terenów pozamiejskich, więc musiał stworzyć bogatą przyrodę w obrębie miasta. W Berlinie opadłych liści się nie grabi (z wyjątkiem trawników piknikowych czy innych reprezentacyjnych terenów), a w parkach z gałęzi układa tzw. „warkocze
Fot. Archiwum prof. Luniaka
3/4
Prof. dr hab, Maciej Luniak
Autor 439 publikacji z tematyki ornitologii i ekologii miasta. Praktyk i popularyzator naukowej wiedzy. Od 1960 r. do przejścia na emeryturę związany z Muzeum i Instytutem Zoologii PAN (dawniej Inst. Zoologii PAN); w latach 1982-1991 z-ca d.s. naukowych dyrektora instytutu, 1991-2014 członek Rady Naukowej, 1995-2003 redaktor naczelny Acta Ornithologica, 1996-2002 kierownik Pracowni Ornitologicznej, od 2004 emeryt na prawach profesora współpracownika MiIZ.
4/4
Wieże dla jerzyków są zasiedlane jeszcze mniej chętnie niż pojedyncze skrzynki na murach. Za to pchają się tam i mazurki, i sikorki. Jestem przeciwny takim stłoczonym miejscom lęgowym, ale muszę przyznać, że te wieże robią znakomitą robotę PR-owską, bo zwracają uwagę - mówi prof. Maciej Luniak. Na zdjęciu wieże
w Puławach
Fot. Archiwum
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze