Najlepsze restauracje według rankingu TripAdvisor
1/20
1. Perłowa Pijalnia Piwa (ul. Bernardyńska 15A)
Ta piwna restauracja serwuje tworzone od podstaw dania harmonizujące się z paletą serwowanych piw. Działa według idei slow food – kucharze wykorzystują naturalne produkty z małych rodzinnych przedsiębiorstw oraz zmieniają menu wraz z porami roku. Potrawy serwowane przez Pijalnię Piwa nie podbiją kubków smakowych wegetarian. Zdecydowanie króluje tu mięso. Na talerz trafi tu m.in. comber z jelenia czy golonka.
„Wiele razy już tu byłam - bardzo dobre jedzenie, świetny wystrój, klimat i dobra obsługa. Szczerze - chyba najlepsze miejsce w Lublinie” – pisze jedna z recenzentek.
2/20
2. Zielony Talerzyk (ul. Królewska 3)
To proekologiczna restauracja w stylu slow food, gdzie wszystkie dania przygotowywane są od podstaw, bez użycia półproduktów. W Zielonym Talerzyku nie ma nudy, menu zmienia się codziennie. Na śniadanie zjemy tu np. humus, pastę z pieczonej marchwii czy szakszukę, a na obiad kucharze oferują nam zupy, przykładowo krem z brukwi oraz dania główne. Nie jest to lokal stricte wegetariański, ale zjemy tu dużo bezmięsnych dań np. kotlety z kapusty i sera. Dla mięsożerców - pierś kacza z puree ziemniaczanym, topinamburem, żurawiną i carpaccio z gruszki . Znajdziemy tu także desery i świeżo wyciskane soki warzywne i owocowe.
„Jedno z moich ulubionych miejsc w Lublinie ukryte w bramie w centrum. Każdy znajdzie coś dla siebie. Różnorodna karta zmieniająca się codziennie, klimatyczne wnętrze, przemiła obsługa zachęcająca do ponownego odwiedzenia tego miejsca” – czytamy na TripAdvisor.
3/20
3. Chata Swojsko Strawa (ul. Nadbystrzycka 16)
Chata z XIX wieku, a w niej świeżonka, golonka, żeberka czy pierogi. Jedzenie przyrządzane jest według przepisów kuchni staropolskiej, a w piątkowe i sobotnie wieczory do posiłków przygrywają folkowe kapele. Przy dźwiękach skrzypiec można zjeść także gicz cielęcą w sosie chrzanowym czy udziec świński z kaszą i ogórkami.
„Restauracja z prawdziwym klimatem górskiej chaty. Regionalne jedzenie, pyszne – recenzuje jedna z odwiedzających.
4/20
4. Bosko - Lody Produkcji Własnej (ul. Krakowskie Przedmieście 4)
Produkcja lodów oparta jest tu wyłącznie na naturalnych składnikach. Smakoszy zimnych deserów przyciągają do Bosko oryginalne smaki, takie jak: róża, grzaniec, marcepan, cini minis czy caffe piemontese. Oprócz lodów wypijemy tu także kawę czy gorącą czekoladę oraz zjemy gofry czy ciasto.
„Najlepsze lody na świecie. Duże, ogromne porcje. Smaki bardzo głębokie i smaczne. Obsługa przemiła z uśmiechem na twarzy. Lody w zimie palce lizać” - recenzuje odwiedzający w styczniu kawiarnię.
5/20
5. Kardamon (ul. Krakowskie Przedmieście 41)
Jeśli mamy ochotę na zupę, dostaniemy tu flaki oraz buliony: z kaczki lub orientalny. Na drugie danie nietypowe pierogi z cielęciną i kasztanami, stek z polędwicy wołowej czy kaczka w sosie żurawinowo-wiśniowym. Zjemy tu również ryby (np. okonia), makarony, risotta czy sałatki.
„Mistrzostwo świata, najlepszy tatar jakiego jadłem, posiekany i doprawiony na moich oczach przy stoliku przez wirtuoza noża i znawcę tego typu dań. Super klimat i obsługa. Można spotkać lokalnych artystów” – zachęca do odwiedzenia restauracji jedna z opinii.
6/20
6. Mandragora (ul. Rynek 10)
Mandragora to nie tylko jedzenie, a podróż do tradycji świąt i miejsc żydowskich przedwojennego Lublina. Tradycyjną kulturę żydowską przybliżają wieczory szabasowe z muzyką klezmerską na żywo. Zjemy tu wątróbkę czy falafel z humusem, kapuśniak z rodzynkami i migdałami czy dania główne: kaczkę po żydowsku, mostek cielęcy czy jagnięcinie na pesach. W piątek i sobotę obowiązuje specjalne szabasowe menu. Można tu wtedy spróbować gęsi czy czulenta z wołowiną i jajkiem.
„Jak tylko przyjeżdżam do Lublina, jest zawsze na mojej liście. Jadłem tu wiele potraw z codziennego i szabasowego menu. Klimat niesamowity. Już od wejścia zostaniemy powitani Shalom a potem tylko się rozsmakować. Moje serce skradła wątróbka w miodzie podawana w miodzie z chałką” – pisze jeden z recenzentów
7/20
7. Red Rock City Bar & Grill (ul. M. C. Skłodowskiej 3)
Miejsce dla fanów kuchni amerykańskiej. W roli głównej burgery. Są klasyczne i bardziej wymyślne, np. z krewetkami i majonezem limonowym. Na specjalne zamówienie burger WTF, czyli 2 kg wołowiny w bułce.
Są też żeberka, karkówka, steki czy skrzydełka.
„Kolega już dawno polecał żeberka. Spróbowałam. Proszę Państwa NIEBO W GĘBIE. Naprawdę super. Tak pysznych chyba nigdy nie jadłam. Wybrałam sos musztardowo-miodowy. Nie lubię słodkich sosów do mięsa, więc dla mnie było troszkę za słodko, ale dla mojego męża (który nie przepada za żeberkami) było to mistrzostwo” – pisze Anna.
8/20
8. Restauracja Magia w Lublinie (ul. Grodzka 2)
Kuchnia polska i europejska. Nie brakuje w niej także potraw regionalnych i tradycyjnych. Smakoszy przyciągają tu wykwintne potrawy, takie jak kaczka wolno pieczona w sosie z czerwonego wina, malin i pomarańczy z dzikim ryżem oraz z pieczonym jabłkiem z żurawiną czy antrykot z dojrzewającej wołowiny argentyńskiej podany z ziemniakami paryskimi, ziołowym masłem i warzywami z grilla.
Restauracja kusi również szerokim wyborem deserów - w tym lodów własnej produkcji, kaw przyrządzanych na różne sposoby czy wymyślnych pozycji w menu, jak lasagne z lodami śliwkowymi, listkami z ciasta phyllo podana pod aromatycznym sosem z świeżej wanilii i koniaku.
„Rewelacyjne jedzenie w Magii. Fantastyczne tatary z jelenia i jesiotra. Super zestaw pierogów podanych z czerwonym barszczykiem. Mnie szczególnie przypadły te z kaczką. Wszystko w przyjemnym wnętrzu lubelskiej starówki” – czytamy na portalu.
9/20
9. Spokojna 2 (ul. Spokojna 2)
Kawiarnia, a także miejsce na lunch czy brunch. Stawiają na regionalność produktów, począwszy od polskich serów z małych lokalnych serowarni przez wyroby wędliniarskie aż do wędzonych ryb. Najważniejszy wyznacznik w tworzeniu menu to świeżość i sezonowość. Mają też własną piekarnię, z której wypieki stanowią bazę dla kawiarni i restauracji. Czekając na naleśniki marokańskie czy pierogi z twarogiem i dynią, możemy obserwować kucharzy, jak przyrządzają dla nas potrawy.
„Pysznie, w rozsądnej cenie. Jadłem tutaj kilka razy i za każdym razem inne danie. Kuchnia, można rzec, wyśmienita. Nie warto udawać się na Starówkę, by dobrze zjeść. Wybór trunków też znakomity” – rekomenduje jeden z użytkowników TripAdvisora.
10/20
10. Restauracja 16 Stołów (ul. Rynek 16)
Tradycyjna kuchnia polska we współczesnym wydaniu. Działają w myśl idei slow food, stawiając na lokalne produkty wysokiej jakości, kreatywność w łączeniu smaków i swobodną, przyjazną atmosferę. Zjemy tu np. flaki staromiejskie z jagnięciną lubelską, ekologicznym drobiem i wołowiną, pieczonymi pomidorami i świeżym majerankiem czy Schab z kością w sosie z jabłek, gruszek i gorczycy z pierogiem gryczanym i jarmużem w śmietanie z migdałami.
„Nr 1. Powrót do tej restauracji zawsze jest cudowny, kolejny raz zostałem zaskoczony nowym smakiem jaki serwuje Pan Piotr Kwiatosz. Obsługa jak zawsze na wysokim poziomie, zarówno z wiedzą na temat dań, jak i doboru win. Tatar, jak zawsze, petarda, policzki rozpływają się w ustach. Polecam każdemu to miejsce” – recenzuje stały bywalec lokalu.
11/20
11. Święty Michał Pub Regionalny (ul. Grodzka 16)
Oprócz tego, że mają ogromny Multitap z piwami rzemieślniczymi, posiadają aż 32 rotacyjnie zmieniające się piwa na kranach, to także restauracja serwująca regionalne potrawy, jak forszmak czy flaki lubelskie. Zjemy tu także żeberka czy steka, choć prym wiodą burgery. Popularnością cieszy cię burger regionalny z grillowaną wołowiną, bekonem, estragonowym majonezem, serem korycińskim i konfiturą z czerwonej cebuli.
„Wspaniałe jedzenie. Moje ulubione miejsce w Lublinie. Pyszne burgery, a żebro to jakieś mistrzostwo. Zamawiając coś do picia jeszcze nigdy nie dostałam w zwykłej szklance, zawsze są ozdoby i wspaniały smak. Kociołek z mięta - wymiata! Wspaniały klimat pubu” – poleca Katarzyna.
12/20
12. TINTO Wine Bar Restauracja (pl. Władysława Łokietka 3)
Regionalna tradycja w nowoczesnym wydaniu. Wykorzystują wyłącznie naturalne składniki, przykładając nie mało uwagi do estetyki podania i łączenia smaków oraz aromatów. Na przystawkę zjemy tu tatara z burakiem czy grasicę cielęcą, na danie główne zaserwują nam np. sznycel cielęcy z jajkiem sadzonym, z kluseczkami kładzionymi w emulsji maślanej z szałwią w towarzystwie brukselki w brązowym maśle.
„Rewelacja. Tinto będzie od teraz obowiązkowym punktem każdej mojej wizyty w Lublinie. Rewelacyjna kuchnia, niebanalne dania, bogata karta win, przemiła obsługa i idealnie dopasowane wnętrze, a to wszystko w samym centrum miasta. Polecam każdemu” – czytamy jedną z opinii.
13/20
13. Stół i Wół (ul. Bramowa 2-6)
Wegetarianie nie mają czego tu szukać, bowiem Stół i Wół skupia swoją kuchnię wokół wołowiny. Burgery i steki przygotowują na grillu opalanym węglem drzewnym. Zjemy tu np. burgera po lubelsku, w którym zamiast bułki mamy cebularz. Restauracja serwuje także żeberka, makaron z mieloną wołowiną czy tatara.
„Wraz ze znajomymi jesteśmy stałymi bywalcami tej restauracji. Staramy się odwiedzać ją co weekend, a i tak na każdym kroku jesteśmy zaskoczeni tym, jak kuchnia doskonale łączy smaki! Nigdy nie zawiodłam się na moim ulubionym antrykocie. Do tego dochodzi jeszcze bardzo ogarnięta i uśmiechnięta obsługa, ciepło wnętrza i uprzejmi barmani, którzy zawsze tworzą dla nas smaczne napoje. Gratuluję właścicielom takiego miejsca!” – czytamy w jednej z recenzji.
14/20
14. Anabilis (ul. Lubartowska 7)
Kawiarnia i lodziarnia. Oferują wypieki na słono i na słodko. Kanapka z łososiem czy szynką parmeńską, sałatka z sosem rukolowym bądź grecka, babka cytrynowa z kremem budyniowym i konfiturą z pomarańczy czy drożdżówka z kruszonką migdałową – te wszystkie produkty powstają na miejscu, tylko z naturalnych składników. Do picia, oprócz kaw i herbat, smoothie, lemoniada czy świeżo wyciskane soki.
„Kawy różnorodne i bardzo dobre. I cappuccino różnych wielkości - co nie jest zbyt częste. Desery rewelacyjne, a lemoniady niepowtarzalne. Czuje się na jakość składników i kunszt cukierników” – pisze Zbyszek.
15/20
15. Armenia (ul. Rynek 7)
Kuchnia kaukaska. Zjemy tu tradycyjny gruziński placek „chaczapuri”, ormiańskie gołąbki w liściach winogron czy inne przysmaki prosto z Armenii, między innymi zupy przygotowywane na mających tysiące lat recepturach. Serwują tu dania w lawaszu (tradycyjnym, ormiańskim placku), a w kuchni nie brakuje mięsa m.in. cielęciny czy wołowiny. Dania podają z tanem – orzeźwiającym napojem na bazie jogurtu, z dodatkiem soli i świeżych ziół, a na deser pachlava – ciasto przełożone orzechami włoskimi utartymi z miodem.
„Restauracja na wysokim poziomie. Duże porcje, doskonały smak i przystępne ceny. Rodzinna atmosfera, wspaniały klimat miejsca. Obsługa bez zarzutu. Serdecznie polecam. Ważne miejsce na mapie Lublina” – czytamy recenzję Justyny.
16/20
16. Pub Koniec (ul. Nadbystrzycka 20B)
Kolejna pozycja w rankingu specjalizująca się w kuchni amerykańskiej. Tutaj królują burgery. Zjemy takiego z wołowiną nadzianą serem cheddar czy w dodatkiem bułki maślanej zapiekanej z serem i pieczarkami. Jeżeli burgerów nie lubimy, możemy rozsmakować się w sałatkach np. takiej z pomarańczą i serem pleśniowym, żeberkach czy szaszłykach z kurczaka. A na deser sernik z musem jagodowym.
„Świetne hamburgery - wszystkie składniki świeże - bułka jakby prosto z pieca, mięsko świeże i świetnie zgrillowane, warzywka jak z greckich wakacji :) Polecam dla miłośników porządnych burgerów” – czytamy w jednej z recenzji.
17/20
17. Thai Story (ul. Peowiaków 2)
Egzotyczna, tajska kuchnia. Słodko-kwaśne specjały, ostre i słone potrawy, świeże zioła, aromatyczne przyprawy. Wszystko oparte na oryginalnych i świeżych produktach. Zjemy tu zupy, między innymi ostro-kwaśną z trawą cytrynową i krewetkami bądź kurczakiem czy aromatyczny bulion z pierożkami won ton z wieprzowiną, smażone makarony np. makaron ryżowy z jajkiem, wieprzowiną, kapustą Pak Choi i brokułem oraz dania z woka, przykładowo rostbef wołowy z grzybami shitake, baby kukurydzą, białą cebulą w sosie sezamowym podany na gorącym półmisku. Deser? Pudding z tapioki czy ryż z sorbetem mango.
„Azjatycki kunszt nie do pobicia w Lublinie! Ta restauracja skradła mój żołądek od razu przy pierwszej wizycie. W Lublinie nie znam i wątpię, że jest jakakolwiek azjatycka restauracja mogąca zbliżyć się do tego, co proponuje Thai Story. A ich story faktycznie urzeka klimatem, obsługą a przede wszystkim smakiem. Nie jest to na pewno budżetowy wybór i ceny są relatywnie wysokie w porównaniu z większością restauracji oferujących kuchnię dalekiego wschodu, jednak zdecydowanie warto zapłacić trochę więcej za przesmaczne i dobrej jakości jedzenie. Przepolecam!” – czytamy na TripAdvisorze.
18/20
18. Umea (ul. Orla 4)
Jedyna wegańska restauracja, jaka trafiła na listę 20 najlepszych według użytkowników TripAdvisora. Tutaj wszystkie dania przygotowywane są na bazie roślin, a prym wiodą burgery, gdzie zamiast mięsa zjemy seitan lub kotlet dyniowy. Serwują także kebaby w lawaszu np. boczniakowy i codziennie dwie inne zupy. Samodzielnie robią sosy, które służą jako dodatek do dań np. mayo z aquafaby czy piri-piri.
„Pyszne i niezwykle sycące dania! Porcje gigantyczne, naprawdę. Za taką cenę (zestaw za 21 złotych, w którym masz zupę i danie) naprawdę jest to istny wegański kosmos! Dziękuję za świetne podejście do klienta i fajną atmosferę w lokalu. Zdecydowanie polecam! UMEÅ GÓRĄ!” - recenzuje użytkownik TripAdvisora.
19/20
19. Restauracja Sielsko Anielsko (ul. Rynek 17)
Prezentują zdrową, regionalną kuchnię, oparta na tradycyjnych recepturach.Wszystkie potrawy przygotowują ze świeżych, naturalnych produktów według tradycyjnych receptur. Zjemy tu wątróbkę po zamojsku czy golonkę po zbójnicku. Dla fanów ryb - pstrąg z rusztu w ziołach. Odnajdą się tu również miłośnicy pierogów, tych mięsnych i tych warzywnych np. szpinakowych. Każdego dnia oferują też danie dnia - inne przysmaki spoza karty. Liczy się także sposób podania - dania serwowane są tu na glinianych, ręcznie robionych talerzach.Sami wyrabiają też piwa: jasne, ciemne, miodowe i żurawinowe.
„Wybraliśmy restauracje kierując się opiniami w aplikacji, nie zawiedliśmy się. Przystawka była przepyszna, świeże pieczywo i przepyszny smalec z ogórkiem. Danie jakie wybraliśmy to wątróbka z jabłkami oraz smażone ziemniaki na maśle w ziołach. Istny miód, bardzo smaczne danie. Serdecznie polecam, miła i kompetentna obsługa” - recenzuje odwiedzający z Łodzi.
20/20
20. 2 Pi Er (ul. Grottgera 2)
Restauracja, która oprócz jedzenia oferuje nam przyjemność wizualną, ponieważ mieści się na ostatniej kondygnacji gmachu Lubelskiego Centrum Konferencyjnego, z jej tarasu rozpościera się widok na Ogród Saski. W karcie wiele dań opartych na lokalnych składnikach.
Co tu zjemy? Na przystawkę tatar, śledź, a dla wegetarian - marynowany burak. Apetyt przed daniem głównym pobudzimy także rosołem czy flaczkami z grzybów. Znajdziemy tu także makarony np. pappardelle z kurczakiem i pierogi np. czarne z karpiem. A co na obiad? Filet z kaczki, baweta wołowa czy stek z czerwonej fasoli. 2 Pi Er oferuje także duży wybór alkoholi.
„Chodzę do 2 Pi Er już od dłuższego czasu, Nigdy w życiu się nie zawiodłam. Ani na obsłudze, ani na podawanych daniach. Zawsze pyszne. Co prawda, jako studentka nie mam możliwość chodzić tam bardzo często, ponieważ ceny nie pozwalają, ale nawet na kawę wpaść po to, żeby usiąść na tarasie i porozmawiać z bardzo miłą obsługą. Polecam” - pisze jedna z odwiedzających.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze