Puławscy przedsiębiorcy w czerwonej strefie
1/4
Mateusz Okomski, menedżer restauracji Central Park Bistro w Puławach
Od tygodnia obserwujemy spadek liczby gości odwiedzających naszą restaurację, więc wprowadzenie czerwonej strefy trochę podcięło nam skrzydełka. Właściwie dopiero wstawaliśmy z kolan po lockdownie, a teraz będziemy musieli zmierzyć się z zakazem organizacji imprez. Dla nas oznacza to utratę uroczystości rodzinnych, chrzcin, urodzin, które były już zarezerwowane. Skrócenie czasu pracy też nam nie pomaga, bo w weekendy działaliśmy dłużej. Ale nie poddajemy się. Prężnie rozwijamy dowozy i pilnujemy przepisów sanitarnych.
2/4
Monika Banaś, właścicielka klubu "Avangarda" w Puławach
- Sport i aktywność fizyczna pozytywnie wpływa na zarówno na kondycję fizyczną, jak i psychiczną, wzmaga odporność. Kompletnie nie rozumiem decyzji rządu o tym, że siłownie i kluby fitness, taki jak nasz, muszą zostać zamknięte. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Uważam, że to duży błąd, który uderzy w całą branżę. Niektórzy dopiero niedawno zaczęli się podnosić po wiosennym lockdownie, a dzisiaj słyszą o tym, że muszą ponownie zamykać swoje lokale - nadal płacąc składki, opłacając wynagrodzenia itd. To jest czysta hipokryzja ze strony rządzących.
3/4
Leszek Bernat, właściciel sali weselnej Arkadia w Górze Puławskiej
- Ja w całym sezonie miałem tylko dwa wesela. Wszyscy porezygnowali. Ludzie się boją. Tak naprawdę, czy zrobiliby dzisiaj czewoną, czy niebieską strefę to już mi to już bez różnicy. Zainteresowanie zabawami zniknęło. Jest totalna klapa i nie widać perspektyw na zmianę. Ale mimo tego, że zarabiać nie ma na czym, rachunki, składki, podatki, ZUS - płacić trzeba. Pomoc od państwa wyniosła łącznie 7 tys. zł. Tych pieniędzy już dawno nie ma.
4/4
Cezary Bożemski, spółka Fun Park, Magiczne Ogrody
- Magiczne Ogrody na szczęście zakończyły sezon przed pogorszeniem się tej pandemicznej sytuacji i wprowadzeniem czerwonej strefy. Ten ostatni sezon był dla nas trudny, ale z kłopotów udało nam się wyjść obronną ręką. Przyszłość naszej firmy nie jest zagrożona. Przygotowujemy się już do nowego sezonu. W naszym parku pojawią się nowości, inwestujemy również w szkolenia dla pracowników. Niestety, to, co się obecnie dzieje zatrzymało rezerwacje na przyszły sezon. Normalnie o tej porze roku kontaktowało się z nami wiele szkół planujących wycieczki. Dzisiaj tego nie ma i musimy sobie z tym radzić. Mam jednak nadzieję, że nowy sezon uda nam się otworzyć o czasie, by wszyscy znów mogli bez przeszkód korzystać z naszej oferty.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze