Samochody i inne pojazdy zatrzymane na wschodniej granicy
1/11
We wrześniu na lawecie z Polski próbowano wywieźć Volkswagena Caddy z 2015 roku, o szacunkowej wartości 45 tys. zł. Nic z tego nie wyszło, bo okazało się, ze auto figuruje w bazach danych Interpol jako skradziony na terytorium Andory.
2/11
To jedno z droższych aut zatrzymanych na granicy. Volkswagen Arteon za ok. 120 tys. zł nie opuścił Polski. Został skradziony w Niemczech.
3/11
To renault nie przekroczyło granicy w Hrebennem i nie wjechało do Polski. Okazało się, że pojazd o szacunkowej wartości 65 tys. zł, jest poszukiwany jako utracony na terytorium Francji.
4/11
Gwiazda przejść granicznych. Tesla za 400 tys. złotych została namierzona na przejściu granicznym w Dorohusku. Model X umieszczony był na lawecie i miał spokojnie wyjechać z Polski.
Nie udało się, bo wyszło na jaw, że Tesla jest poszukiwana w Hiszpanii.
5/11
Volkswagen Tiguan został na przejściu granicznym w Dorohusku zatrzymany na początku grudnia. Auto chciało opuścić Polskę na lawecie, ale po szybkiej kontroli okazało się, że zostało skradzione na terytorium Andory.
Pojazd wart był ok. 45 tys. zł.
6/11
Luty. Udało się zatrzymać Volkswagena Passata, którym z Polski chciał wyjechać 48-letni obywatel Ukrainy. Nie udało się, bo wykryto, iż w aucie o wartości około 100 tys. zł, dokonano ingerencji w oznaczenia identyfikacyjne.
7/11
Renault Master kierowany przez 28–letniego Ukraińca został zatrzymany w Dorohusku. – W czasie kontroli granicznej funkcjonariusze Straży Granicznej ustalili, iż pojazd o szacunkowej wartości 50 tys. zł, jest poszukiwany jako utracony na terytorium Polski – informuje NOSG.
8/11
Jedna z gwiazd tego roku na granicy. Lexus za 160 tys. zł. miał wyjechać z Polski na Białoruś. Jednak w Terespolu przerwano podróż 54–letniej obywatelce Białorusi.
Auto było poszukiwane na terytorium Rosji.
9/11
To Renault Krone zostało zatrzymane w Kukurykach zanim wjechało do Polski. Ciężarówka z 2018 roku warta 170 tys. zł został skradziony w Polsce.
10/11
Ten ciągnik za 190 tys. zł zatrzymano w Dorohusku. Miał wyjechać na Ukrainę. Jednak okazało się, że pojazd marki John Deere miał zmienione numery identyfikacyjne VIN.
Napisz komentarz
Komentarze