Zarobki w sieciach handlowych
1/6
Kaufland
Kaufland chwali się, że znajduje się w czołówce sieci handlowych pod względem wynagrodzenia i właśnie planuje przyznać podwyżki pracownikom. Od 1 marca kasjer-sprzedawca zarabiać ma u nich do 4100 zł brutto (w zależności od stażu pracy i lokalizacji sklepu).
– Każdy pracownik zatrudniony jest na umowę o pracę, początkowo na czas określony. Kolejna umowa zawierana jest zawsze na czas nieokreślony. Pracownicy szeregowi otrzymują jasną informację, jak będzie wyglądać ich wynagrodzenie w perspektywie kolejnych trzech lat. W ubiegłym roku poza podwyżką wynagrodzeń w ramach podziękowania za wytężoną pracę, osoby zatrudnione w Kauflandzie otrzymały dodatek motywacyjny w kwocie 500 zł oraz zwiększoną wartość bonów, które pracownicy co roku dostają przed Wielkanocą i Bożym Narodzeniem – informuje sieć.
Dodaje, że wśród pozapłacowych benefisów są m.in. E-Karta MultiSport, vouchery do kin, wejściówki na najważniejsze wydarzenia kulturalne czy sportowe.
2/6
Biedronka
Pracownicy Biedronki podwyżki dostali już w styczniu. Ich zarobki są w tym roku wyższe o 200 zł brutto miesięcznie. A to oznacza, że zaczynając w tym roku pracę na pełen etat na stanowisku sprzedawcy-kasjera można zarobić – w zależności od lokalizacji – od 3250 zł do 3600 zł brutto. Wliczając w to nagrodę za obecność (czyli brak nieplanowanych nieobecności). Podwyżki czekają po pierwszym i trzecim roku pracy. W pierwszym przypadku to 2400-3850 zł brutto.
Sieć chwali się też miesięcznymi premiami uznaniowymi. Z kolei magazynierzy czy inspektorzy ds. administracyjno-magazynowych zarabiają tu od 3600 zł do 4750 zł brutto przy uwzględnieniu nagrody za obecność w danym miesiącu.
– Podwyżki to kolejna inicjatywna pokazująca, że doceniamy pracowników. Wcześniej otrzymali rabaty na zakupy o wartości do 1000 zł, doładowanie kart przedpłaconych do 570 zł oraz dodatkowe nagrody w ciągu roku – mówi Jarosław Sobczyk, dyrektor personalny i członek zarządu Jeronimo Martins Polska.
– Nie ukrywam, że zaczynając pracę w Biedronce bałam się jak pracodawca będzie podchodził do nazwijmy to, życia prywatnego pracowników. To było dawno i wtedy w Internecie pojawiały się różne informacje na ten temat. Często bardzo niekorzystne – mówi pani Ewa, pracownica jednej z lubelskich Biedronek. – Nie miałam innej możliwości i zdecydowałam się na pracę. Dziś bardzo to sobie chwalę. Nie ma najmniejszych problemów, że ktoś jest chory i idzie na zwolnienie. Nikt krzywo nie patrzy, że zaszłaś w ciążę i idziesz na macierzyński. To są normalne rzeczy.
3/6
Żabka
Danych o zarobkach nie ujawnia Żabka.
– Franczyzobiorcy sieci Żabka, jako niezależni przedsiębiorcy, samodzielnie podejmują decyzje dotyczące zatrudnionych przez siebie osób. W ich gestii znajduje się m.in. kwestia wynagrodzeń, ewentualnych premii czy prezentów świątecznych dla pracowników sklepów – informuje biuro prasowe sieci.
– Zarabiam najniższa krajową – słyszymy w jednej z Żabek w centrum Lublina. – Na pewno to nie jest praca na stałe. Jak znajdę coś lepszego to zmienię.
4/6
Lidl
Lidl ostatnią podwyżkę wprowadził w marcu ubiegłego roku.
– Pensja pracowników sklepów aktualnie wynosi od 3 400 zł brutto do 4 150 zł brutto na początku zatrudnienia. Już po roku pracy gwarantujemy wzrost płacy do poziomu – 3 500 zł brutto do 4 350 zł brutto, a po dwóch latach pracy od 3 700 zł brutto do 4 600 zł brutto – informuje Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska i dodaje, że poziom wynagrodzenia różni się w zależności od lokalizacji sklepu oraz związanych z nią kosztów życia.
– Dodatkowo, aby podziękować za wytężoną pracę w trakcie pełnego wyzwań roku, przekazaliśmy w 2020 roku pracownikom bony –świąteczne w kwocie do 700 zł. Wszystkim naszym pracownikom zapewniamy umowę o pracę, ponadprzeciętną w branży wysokość wynagrodzenia oraz pozapłacowe benefity m.in. takie jak ubezpieczenie grupowe, prywatną opiekę medyczną Medicover czy kartę Multisport.
5/6
Rossmann
I właśnie pozapłacowe benefity są często tym co zachęca do podjęcia pracy w konkretnej sieci.
– Najbardziej cenią sobie to, że moja firma wspiera wakacyjny wypoczynek dzieci pracowników – mówi pracownica lubelskiego Rossmann’a. – Nie muszę się martwić o to, czy stać mnie na wysłanie dzieci na kolonie lub obóz bo sponsoruje to mój pracodawca. – W ubiegłym roku wypłaciliśmy naszym pracownikom w sklepach premie za prace w początkowym, trudnym okresie pandemii. Przyspieszyliśmy także wypłatę pomocy świątecznej (ok. 500 zł) tradycyjnie przyznawanej każdemu pracownikowi przed Bożym Narodzeniem – mówi Agata Nowakowska, rzeczniczka prasowowa Rossmann. – Wśród benefitów, jakie firma oferuje pracownikom są m.in.: prywatna opieka zdrowotna, dofinansowanie wczasów i kolonii dla dzieci, wyprawka dla pierwszoklasisty, paczki świąteczne dla dzieci, finansowanie rozwoju pasji w ramach programu Pozytywnie Zakręceni czy warsztaty.
Napisz komentarz
Komentarze