Reklama
Restauracje - miejsca inspiracji 2021
1/10
2PiEr
Restauracja 2 PiEr mieści się na ostatniej kondygnacji Lubelskiego Centrum Konferencyjnego. Lokalizacja jest jednym z wielu jej atutów, bo widok z przestronnego tarasu jest wyjątkowy. Właściciele zapraszają do siebie na spotkanie biznesowe, rodzinne i przyjacielskie, by ciesząc się niezwykłym widokiem na panoramę okolicy delektować się kuchnią bazującą w dużej mierze na produktach regionalnych.
2/10
Anabilis
- U nas znaleźć można prawdziwe tradycyjne cukiernictwo bazujące na tradycyjnych produktach pochodzenia lokalnego - podkreśla Urszula Wisowska z Anabilis. – Nie uświadczy się u nas monoporcji za to spróbować można tradycyjnych wypieków. Co bardzo ważne i gdy otwieraliśmy i dziś i za pięć lat będą one smakować tak samo. Gdy przyjdą do nas turyści, których znajomy jadł u nas jakieś ciasto kilka lat temu i gorąco je polecał znajdą je i się nie rozczarują. Wygrywać chcemy właśnie tym samym prawdziwym smakiem, ale też wyjątkowym wnętrzem cukierni, które chwalą sobie bardzo wszyscy goście.
3/10
Chrupko
- Zaprezentowaliśmy komisji kuchnię, jaką serwujemy na co dzień. To oferta śniadaniowo-lunchowa z zacięciem regionalnym., ale i powiewem świeżości i międzynarodowym twistem. Odświeżamy zarówno dania już zapomniane jak i nadajemy nowy kształt potrawom bardzo popularnym – opowiada Oskar Kasprzycki, właściciel Chrupko. – Przede wszystkim ze względu na nasze położenie wewnątrz osiedla stanowimy miejsce spotkań dla rodzin, sąsiadów, przyjaciół, ale też biznesmenów działających w naszej okolicy.
4/10
Legendy Miasta
- Pomysł na nasz hotel i restaurację to historia Lublina i związane z nią legendy. Widać to m.in. w wystroju wnętrz. Mamy więc wykładziny z mapami Lublina, dekoracje ścian nawiązującą do legend czy Czarcią Łapę odbitą na stolikach – wylicza Adam Młodziejowski, dyrektor lubelskiego hotelu Ibis i działającej w nim restauracji Legendy Miasta. – Nawiązanie do tradycji miejsca, w którym działamy widać też w nazwach potraw z naszego menu takich jak „Sałatka Sztukmistrza” czy „Tajemniczy skarb”. Zjeść można u nas też lina, od którego nazwy wzięła się nazwa miasta. Ale nazwy to nie wszystko, bo bardzo ważna jest współpraca z lokalnymi dostawcami. Serwujemy więc m.in. wyrabiany regionalnie ser kozi oraz łososia z lokalnego łowiska.
5/10
Madragora
Mandragora to żydowska restauracja na Starym Mieście. Jej właścicielka zaprasza na niezwykłą podróż w głąb kultury i tradycji żydowskiej przeplatającej się z historią przedwojennego Lublina. Dodaje, że restauracja jest jak żydowski dom, w którym atmosfera rodzinności, serdeczności, przyjaźni i miłości jest czymś naturalnym. Sercem tego domu jest zaś wyjątkowa kuchnia.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze