Reklama
Wysoki stan wód Wisły w Puławach
Fot. Igor Dębski
1/12
Ok. godz. 8 rano fala dotarła do Annopola. Poziom wody wynosił wtedy 722 cm i o 172 cm przekraczał stan alarmowy. Taki sam wynik zmierzono o godz. 18. Rzeka jednak nie wylała. – Sytuacja jest ustabilizowana. Najgorsze za nami, ale wciąż czuwamy – mówił przed godz. 10 Antoni Rachoń, kierownik wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego w Starostwie Powiatowym w Kraśniku.W Kępie Gosteckiej, gdzie jeszcze w ubiegłym tygodniu trwał remont wałów przeciwpowodziowych, prace przy ich umacnianiu nadzorował minister administracji i cyfryzacji Rafał Trzaskowski. – W tym miejscu ludzie są bezpieczni. Nie ma konieczności ewakuacji – mówił Trzaskowski wczesnym popołudniem. Zaznaczył, że z powietrza widział ogrom prac wykonanych przy zabezpieczaniu obwałowań. – To są dziesiątki kilometrów wałów, te wszystkie miejsca newralgiczne są zabezpieczone. Według danych z godz. 18 stan alarmowy na Wiśle w Annopolu był przekroczony o 172 cm, w Puławach o 126 cm, a w Dęblinie o 78 cm. W nocy do Kępy Gosteckiej miała dotrzeć druga fala, według przewidywań mniejsza od poprzedniej. Optymistycznie nastawiają prognozy przygotowane przez IMGW. We wtorek wodowskaz w Annopolu ma wskazywać 670 cm, jutro 570 cm, a w czwartek 510. Sukcesywnie ma opadać także poziom wód w punktach pomiarowych w Puławach i Dęblinie.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze