10 najlepszych restauracji w Kazimierzu i okolicy
1/11
Jedna z najbardziej oblężonych restauracji, która schowała się w ogrodzie położonym w kol. Bochotnica przed Nałęczowem. Bardziej sprawia wrażenie domu niż knajpy. I choć ceny idą tu w górę, to możecie zjeść wspaniałe boczniaki na sałacie z parmezanem za 17 złotych czy porządny rosół z makaronem za 8 zł. Ale pyszne pierogi z cielęciną, z masłem szałwiowym cenią się w karcie za 23 zł, bardzo smaczny befsztyk z polędwicy z masłem czosnkowym i frytkami kosztuje 58 zł.
2/11
To stosunkowo nowa restauracja, urządzona w Wąwolnicy w bardzo prowansalskich klimatach. W karcie znajdziecie dania regionalne, w tym consome z koguta z makaronem domowym i warzywami za 7 zł, znakomite pierożki z karpia z sosem borowikowym za 12 zł czy zrazy wieprzowe zawijane z aromatyczną kaszą gryczaną z sosem kurkowym i buraczkami za 26 zł. Ale największym hitem restauracji są świeże ryby z wędzarki przyrządzane w sezonie letnim w każdy weekend. Brawo.
3/11
Góralska knajpa z muzyką zespołu Siwy Dym w Celejowie ma stałych klientów i wiernych fanów autorskiej kuchni Agnieszki Filiks. Jeżdżę tam na flaczki z bocznika z kurczakiem za 12 zł, kociołek Siwy Dym z dziczyzny za 16 zł i medaliony cielęce w sosie z kurek za 32 zł. Dań w karcie jest dużo, w restauracji bywa bardzo tłoczno, stąd czasem poczekać trzeba. Specjalnością są sezonowe potrawy. Najciekawiej jest tu wiosną. Jeśli w karcie zobaczycie zupę z pokrzywy lub sałatkę z bratkami, to bierzcie w ciemno.
4/11
I jesteśmy w Kazimierzu. Tuż przy Małym Rynku mieści się stosunkowo nowa restauracja Bajgiel. Hitem są żydowskie obwarzanki. Bajgiel z łososiem, kurczakiem lub gęsią kosztuje 12 zł. Tyle samo kosztuje żydowski kawior (pasta z wątróbki i jajek na twardo) oraz rosół z farfelkami. Warto zamawiać tu potrawy z gęsiną, czulent wołowy (28 zł) czy jagnięcy (37 zł). Sztandarowe danie to kaczka Rotshilda z wiśniami za 48 zł.
5/11
W tej istniejącej od lat restauracji ma Małym Rynku jadają mieszkańcy Kazimierza. Wśród kultowych dań jest zupa gulaszowa za 13 zł. Gęsta, esencjonalna, w rozmiarze XXL, a gospodarze wołowiny nie żałują. Malarze jedzą tu schabowego za 15 zł. Są tu prawdopodobnie najlepsze pierogi w Kazimierzu. Pierogi ze szpinakiem, białym serem i czosnkiem. Obłędne pierogi z mięsem i kurkami kosztują 18 zł. A opiekane pierogi z kaszą gryczaną i boczkiem - dla mnie nr 2 - dostaniecie za 15 zł. Prawdziwy faceci zamawiają tu pizzę Al Pacino” (polędwiczki wieprzowe, kurczak, bekon, kolorowy pieprz, ostra przyprawa, papryka peperoni) za 27 zł.
6/11
To gruzińska knajpka schowana na tyłach Małego Rynku. Można powiedzieć, że to knajpa z pasją. Właściciele stworzyli ją z miłości do podróży i Gruzji. Polska szefowa kuchni wciąż się uczy i dania wychodzą jej coraz lepiej. Bardzo smakuje mi tam gruziński barszcz z rodzynkami za 12 zł, do którego podają świeżo pieczone bułeczki. Zjecie tu pide (odpowiednik adżarskiego chaczapuri) za 17 zł, czy słynne chinkali, których ceny niestety rosną.
7/11
To zwariowana knajpka mieszcząca się koło legendarnego wąwozu. To mekka dla miłośników wegetariańskiego jedzenia, pysznych pierogów, zapiekanek, kotletów gryczanych i jaglanych - a wszystko w przystępnych cenach do 10 do 20 zł. To także miejsce na zwariowane koncerty i artystyczna rezydencja Dziadów Kazimierskich. Knajpa ma także ambasadę na Małym Rynku. Nazywa się Klubojatka Przystanek Dobra. W Klubojatce znajdziecie największy wybór piw rzemieślniczych.
8/11
Prawdopodobnie najbardziej kreatywna restauracja w Kazimierzu. Tu kreatywni są właściciele, menadżer i kucharze. W powstaniu menu maczał palce Wojciech Modest Amaro. Tu jadają warszawscy celebryci, tu zjeżdżają się blogerzy. Atuty to piękny wystrój i bardzo dobre jedzenie. W menu zamieszczonym na stronie cen brak. Ale za 3 daniowy lunch zapłacimy tylko 29 zł. I może to być na przykład świetny rosół z królika, karczek, trawa żubrowa, sałata, kasza jęczmienna, jabłko, czarna porzeczka” plus deser i woda mineralna. Carpaccio z gęsi, orzechy, oliwa dyniowa, gruszka, ocet porzeczkowy - to przystawkowe arcydzieło. Jeśli będą mieli jagnięcinę: od razu bierzcie.
9/11
Czyli słynny sałatkowy bar i grill w podwórku. Kiedyś za grillem stał Robert Sulkiewicz, który potrafił przyrządzać nadzwyczaj soczyste karkówki i steki. Jego specjalnością była gicz cielęca z grilla - dla mnie jedno z najbardziej kultowych dań w Kazimierzu. Sałatki kosztują poniżej 20 zł, można dokładać sobie do woli. W karcie znajdziecie kilka zup - w tym smaczną cebulową za 8 zł. Mięsa z grilla raz udają się lepiej raz gorzej, najlepiej dopilnować sobie grillującego kucharza. To samo ze słynną giczą w cenie od 35 do 40 zł.
10/11
To prawdopodobnie najbardziej znana kazimierska restauracja w Polsce. Nic dziwnego, że jadają tu prezydenci państw, członkowie rządu, przedstawiciele ambasad. Coś w tym jest. Co? Zawodowa dyskrecja i cały czas wysoki poziom kuchni. Duży tatar kosztuje 40 zł, mały 31 zł, jagnięce kiełbaski na gorąco: 21 zł. Wielkim powodzeniem cieszy się wileńska zupa rybna na dorszu za 16 zł. Najbardziej znanym daniem jest polędwica z głębokiej patelni. Wieprzowa za 48 zł i wołowa za 62 zł. Oraz pierogi ruskie z parmezanem za 25 zł. Ceny są wysokie ale i restauracja od 15 lat ma wysokie notowania.
11/11
To prawdopodobnie najbardziej znana kazimierska restauracja w Polsce. Nic dziwnego, że jadają tu prezydenci państw, członkowie rządu, przedstawiciele ambasad. Coś w tym jest. Co? Zawodowa dyskrecja i cały czas wysoki poziom kuchni. Duży tatar kosztuje 40 zł, mały 31 zł, jagnięce kiełbaski na gorąco: 21 zł. Wielkim powodzeniem cieszy się wileńska zupa rybna na dorszu za 16 zł. Najbardziej znanym daniem jest polędwica z głębokiej patelni. Wieprzowa za 48 zł i wołowa za 62 zł. Oraz pierogi ruskie z parmezanem za 25 zł. Ceny są wysokie ale i restauracja od 15 lat ma wysokie notowania.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze