Remont ul. Abramowickiej
Remont ul. Abramowickiej
1/11
Ulica Abramowicka jest w przebudowie, bo powstaje tu trakcja dla trolejbusów. Latarnie mają pojawić się na nowych słupach trakcyjnych, jak na razie nie ma tu ani jednej lampy i cała okolica tonie w egipskich ciemnościach. Co gorsza, część chodników została rozkopana z powodu układania podziemnych instalacji. Taka sytuacja trwa już kilka miesięcy. – Warunki są tragiczne – skarży się Marta Skałecka, nasza Czytelniczka. – Piesi chodzą w błocie, po zmroku ciemno, a przez to niebezpiecznie, bo ci, co mają dosyć błota chodzą po jezdni – dodaje. Po zmroku bezpiecznie nie jest też tu, gdzie powinny być chodniki, bo pieszy nie widzi, czy wchodzi w kałużę, czy może się poślizgnąć, czy też o coś potknąć. var width=620; var height=349; if ($(#articleVideoPlayera2771eae-2d6f-3ed9-1031-fecdaec79ddc).width() < 620) { width = $(#articleVideoPlayera2771eae-2d6f-3ed9-1031-fecdaec79ddc).width(); height = Math.round(width/1.7777); } var xNewsOptions = { src: href=http://get.x-link.pl/9bf02454-8de4-e9cc-5967-2e51c8c9c40d,a2771eae-2d6f-3ed9-1031-fecdaec79ddc,embed.html, attr: { scrolling: no, frameborder: 0, allowTransparency: true }, width: width, height: height }; $(#articleVideoPlayera2771eae-2d6f-3ed9-1031-fecdaec79ddc).iframe(xNewsOptions); Ratusz każe jednak czekać na latarnie. – Do końca miesiąca powinny być zamontowane wysięgniki na latarniach, od razu zgłosimy je do zakładu energetycznego i możliwe, że w ciągu miesiąca będzie tu oświetlenie – mówi Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. – W pierwszej kolejności gotowe będą oprawy przy szpitalu i tam, gdzie powstaje nowa pętla trolejbusowa przy ul. Powojowej. 90 proc. potrzebnych słupów już tam stoi. Mieszkańców te tłumaczenia nie przekonują . – W dzień może nie wygląda to najgorzej, ale po zmroku chodzenie wzdłuż Abramowickiej to horror. W zależności od pogody mamy do wyboru skręcenie nogi na zamarzniętych grudach ziemi i nierównościach albo taplanie się w błocie. Obu opcji można uniknąć idąc brzegiem jezdni i uskakując co chwila przed nadjeżdżającymi samochodami – mówi pan Krzysztof z Lublina. – Ktoś, kto się zgodził na takie prowadzenie prac, powinien codziennie wieczorem tamtędy chodzić. Może oprzytomnieje. Oświetlenie, o ile powstanie w zapowiadanym terminie, jedynie złagodzi niedogodności. Bo chodniki jeszcze długo nie będą tu gotowe. – Ich budowa jest zaawansowana w 40 proc. – informuje Kieliszek. – Zgodnie z harmonogramem chodniki powinny być ukończone do końca drugiego kwartału. Prace być może mogłyby zakończyć się wcześniej, gdyby były prowadzone bez przerw. – Od niemal miesiąca nic się tam nie dzieje. Drogowców po prostu wymiotło – irytuje się pani Marta. – Po to rozgrzebali wszystko na jesieni, żeby przy sprzyjającej aurze wszystko stało w miejscu? A Ratusz rozkłada ręce. – Możemy dyscyplinować wykonawcę prac, jeśli zawala ustalony harmonogram. Ale nie mamy tu do czynienia z żadnym, choćby najmniejszym opóźnieniem, a nie możemy nakazać wykonawcy, by wyprzedził harmonogram – twierdzi Kieliszek. – Firma przerwała prace na okres świąteczny między 20 grudnia a końcem ubiegłego tygodnia. Miała prawo tak zorganizować sobie prace nawet, jeśli przedłużyła sobie okres świąteczny o te 4 dni po święcie Trzech Króli. W środę po godz. 14 na Abramowickiej nie toczyły się praktycznie żadne prace. Zastaliśmy tylko kilku robotników. – Prace prowadzone są na skrzyżowaniu z Głuską i dotyczą branży elektrycznej i kanalizacji – mówi Kieliszek. Dlaczego nikt pracował przy chodnikach? – Brukarze czekają na wiosenne temperatury. Przebudowa ul. Abramowickiej i montaż trakcji trolejbusowej ma się zakończyć najpóźniej we wrześniu.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze