„Ghost bike” ku pamięci zmarłej tragicznie rowerzystki
1/10
Cykliści o godz. 18 spotkali się na placu Litewskim. Stamtąd wyruszyli na al. Unii Lubelskiej w okolice budowy Tarasów Zamkowych. To tam doszło do tragedii. 64-letniej rowerzystki, Elżbiety M., nie zauważył kierowca ciężarówki, skręcający na plac budowy. Ciągnął ofiarę pod kołami jeszcze przez kilkadziesiąt metrów. Kobieta nie miała żadnych szans na przeżycie.– Ona jechała przepisowo, a mimo to zginęła. To pokazuje, jak niebezpieczne dla nas są polskie drogi. Chcemy zwrócić uwagę kierowców na rowerzystów, by zmienili kulturę jazdy – mówi Michał Wolny, jeden z organizatorów manifestacji.W miejscu tragedii zapalono znicze i zainstalowano „ghost bike’a” (ducha roweru). Rozpoznawany na całym świecie biały rower jest symbolem upamiętniającym cyklistów, którzy zginęli w wypadkach.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze