Polonez z okazji 3 Maja
1/12
Taneczny korowód przeszedł od lubelskiego ratusza, przez deptak, na Plac Litewski. Prowadzili go ubrani w barwne stroje - ludowe i szlacheckie - członkowie Zespołu Pieśni i Tańca „Lublin” im. Wandy Kaniorowej, którzy dobierali sobie w pary mieszkańców Lublina.W pierwszej parze poloneza zatańczył prezydent Lublina Krzysztof Żuk. W kolejnej parze szła wojewoda lubelska Jolanta Szołno-Koguc, a za nią wiceminister rozwoju regionalnego Marceli Niezgoda. Za nimi tańczyli m.in. posłowie, radni samorządu wojewódzkiego, radni miejscy. Do orszaku dołączali liczni mieszkańcy miasta.- To jest święto radości. Udało się uchwalić konstytucję, która dała nadzieję, dała wiarę i pozwoliła przetrwać narodowi te lata niewoli pod zaborami. Dla okazywania tej radości wybraliśmy taniec, polonez, który ma swoją dostojność i jest godny tego święta - powiedział Żuk.Polonez zakończył się na Placu Litewskim w centrum miasta.Obchody Święta Narodowego 3 Maja rozpoczęła w Lublinie rano uroczysta sesja rady miejskiej, a potem uczestnicy modlili się w intencji Ojczyzny podczas mszy świętej w archikatedrze lubelskiej. W homilii metropolita lubelski abp Stanisław Budzik przypomniał, że w Kościele polskim 3 maja to uroczystość Matki Bożej Królowej Polski. Święto to ustanowił papież Pius X w 1908 r. najpierw dla diecezji lwowskiej (w nawiązaniu do ślubów króla Jana Kazimierza złożonych przed obrazem Matki Boskiej Łaskawej we Lwowie), a potem, po odzyskaniu niepodległości, rozszerzono je na wszystkie diecezje Polski.- I tak, nie po raz pierwszy, dziejowe symbole złączyły się Ewangelią, z Chrystusem, z Kościołem oraz z kultem Matki Bożej. Taka było od samego początku. Przecież pierwszy pomnik polskiego piśmiennictwa to pieśń Bogurodzica, pełniąca przez wieki rolę hymnu narodowego - przypomniał arcybiskup.Metropolita tłumaczył, że Maryja jest królową jako matka króla - Jezusa Chrystusa, który – jak mówi Pismo Święte – nie przyszedł po to, aby mu służono, ale aby służyć a jego zadaniem nie była rozprawa z politycznym przeciwnikiem, ale ofiara na krzyżu za zbawienie świata. Dlatego także Matka Boża – podkreślał arcybiskup - jest królową, która służy.- Królować to znaczy służyć Bogu w człowieku, pochylać się z miłością nad ludzkimi troskami, stawać się wobec bliźnich narzędziem Bożego miłosierdzia - powiedział abp Budzik.Metropolita zaznaczył, że naśladowanie takiej postawy nie jest łatwe, dlatego nieraz „wolimy wymagać od innych, a nie od siebie; wolimy krytykować zaniedbania innych, niż uderzyć się we własne piersi; raczej chcemy narzekać na ciemności, niż zapalić choćby maleńkie światełko miłości dobroci i wsparcia”.Po mszy, na Placu Litewskim odbyły się uroczystości według ceremoniału wojskowego, w których brały udział kompanie honorowe wojska, policji, straży miejskiej. Żołnierze oddali salwę honorową, odbył się apel pamięci, przed Pomnikiem Konstytucji 3 Maja złożono wieńce i kwiaty. Mieszkańcy oglądali też musztrę paradną i defiladę kompanii honorowych.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze