Wielu chętnych na hipologię i jeździectwo
1/29
– Odkąd pamiętam interesowały mnie te zwierzęta, choć jeździć konno zaczęłam dopiero 2 lata temu, od roku mam własnego konia – Astrę – opowiada Marcelina Klekot z Chełma, jedna ze 138 chętnych na hipologię i jeździectwo na Uniwersytecie Przyrodniczym. Studia w październiku zacznie jedynie 30 osób. To pierwszy tego rodzaju kierunek w Polsce, ruszył w Lublinie w ub.r. – Wtedy mi się nie udało – dodaje Marcelina. – Mam nadzieję, że tym razem się uda. We wtorek kandydaci zdawali na Felinie egzamin praktyczny. Wcześniej losowali jednego z 9 koni, na którym zdawali sprawdzian na jednym z trzech poziomów. Najwyższy to jazda stępem, kłusem i galopem w zastępie. – Bardzo się denerwuję – przyznaję Aleksandra Kraszanowska z Ukrainy, której na wtorkowym egzaminie towarzyszył ojciec i jej nauczycielka języka polskiego. W środę okaże się, kto został przyjęty. UP wywiesi listy po południu. Już w poniedziałek zrobił to KUL i Politechnika Lubelska. – Najwięcej kandydatów, blisko 5 osób na miejsce mieliśmy na inżynierii biomedycznej – podaje Iwona Czajkowska-Deneka, rzecznik tej uczelni. – Odkąd ten kierunek ruszył, kilka lat temu zawsze jest duże zainteresowanie. Z kolei w czwartek listy wywiesi Uniwersytet Medyczny. Dzień później UMCS ogłosi listę rankingową i listę osób zakwalifikowanych na studia. – Liczba zarejestrowanych kandydatów na studia I stopnia (w tym studia jednolite magisterskie) prowadzone w trybie stacjonarnym i niestacjonarnym wynosi 16 872 – wylicza Magdalena Kozak-Siemińska, rzecznik UMCS. Najpopularniejsze kierunki to – prawo, finanse i rachunkowość, bezpieczeństwo wewnętrzne, ale też psychologia i filologia – specjalność filologia angielska. Pod względem ilości kandydatów na jedno miejsce najbardziej oblegane jest bezpieczeństwo narodowe (blisko 12 osób), logistyka (10 osób) i psychologia (7 osób).
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze