Reklama
Manewry w Świdniku
W niedzielę na ulicach Świdnika odbywały się manewry zorganizowane przez stowarzyszenia paramilitarne. Fot. Maciej Kaczanowski
1/41
– W manewrach uczestniczy 170 osób – mówił sierż. LA Damian Duda, kierownik ćwiczeń. – To wyselekcjonowane osoby z organizacji proobronnych z całej Polski, nie tylko z Lubelszczyzny.
2/41
To były prawdopodobnie największe tego rodzaju manewry w kraju. Przygotowania trwały od rana. W budynku Urzędu Miasta obradował sztab.
3/41
Już po godz. 8.00 na osiedlu Adampol stali mężczyźni w mundurach. Na skrzyżowaniach, z replikami broni w rękach, leżeli gotowi do akcji uczestnicy ćwiczeń. Szykowali się do obrony przed wrogiem nadchodzącym od strony lasu. Przygotowali wcześniej zapory z worków z piaskiem i z drutu kolczastego.
4/41
Około godziny dziewiątej rozległ się huk. Ćwiczenia się zaczęły. – Jedna grupa naciera na kolejne barykady. Druga próbuje ją opóźnić. Zasypuje nieprzyjaciela granatami, buduje zapory inżynieryjne, zastawia miny-pułapki – tłumaczył scenariusz ćwiczeń st. kpr. L.A. Emilian Kaufman, zastępca dowódcy Legii Akademickiej KUL. – W pewnym momencie nadlatuje śmigłowiec. Robi rozpoznanie, następnie zawisa w powietrzu i zaczyna ostrzeliwać nieprzyjaciela.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze