Benefis Lecha Łaski i Tomasza Wójtowicza
Benefis Lecha Łaski i Tomasza Wójtowicza na Gobusie
1/15
Pierwszy set był bardzo wyrównany i żadna z ekip nie potrafiła uzyskać bezpiecznej przewagi. Na drugiej przerwie technicznej Jastrzębski Węgiel prowadził 16:14, ale po chwili było 18:18.
2/15
W końcówce Skra uciekła na 24:21 i ostatecznie pokonała rywali do 22. Druga część wyglądała bardzo podobnie.
3/15
Dzięki świetnej grze blokiem Jastrzębski Węgiel doprowadził do remisu 9:9. A kolejny blok dał im prowadzenie 11:10.
4/15
Na drugiej przerwie technicznej znowu było 16:14, ale tym razem dla zespołu z Bełchatowa. W końcówce Skra prowadziła 24:22, ale dwie piłki setowe mieli także rywale. I nie zmarnowali szansy wygrywając 28:26.
5/15
Trzecie rozdanie to kolejna powtórka z rozrywki. Wynik znowu długo oscylował w okolicach remisu. Było 5:5 i 9:9, ale po akcjach Mateusza Malinowskiego zrobiło się 13:10 dla Jastrzębskiego Węgla.
6/15
W pierwszej części benefisu Lech Łasko i Tomasz Wójtowicz, a także zapraszani goście wspominali początki kariery obu zawodników i ich sukcesy
7/15
Zgodnie z zapowiedziami w hali Globus zameldowali się koledzy bohaterów wieczoru z Avii Świdnik i Startu Lublin: Kazimierz Patrzała, Andrzej Łuszczuk, Grzegorz Górny i Piotr Szewczyk. Na scenie pojawili się także mistrz olimpijski z Montrealu Włodzimierz Sadalski oraz Ireneusz Kłos.
9/15
Nie zabrakło trenerów, największe sukcesy Wójtowicza i Łasko wspominali Andrzej Warych oraz Władysław Pałaszewski.
10/15
Było sporo anegdot, chociażby o wizytach w Japonii, gdzie Wójtowicz był bardzo popularny i zawsze, kiedy wychodził z autokaru towarzyszyło mu mnóstwo młodych dziewcząt.
11/15
- Pisk był niesamowity. Zresztą, często byłem w jednym pokoju z Tomkiem nie było szansy, żeby się wyspać, bo japońska telewizja odwiedzała nas kilka razy dziennie – wspominał Włodzimierz Sadalski.
12/15
Inna anegdota mówiła o tym, że kiedyś podczas długiej podróży samolotem Lech Łasko zastanawiał się ile... puszek piwa zmieściłoby się na pokładzie.
13/15
W hali Globus pojawiło się mnóstwo kibiców i publiczność miała sporo atrakcji. Oprócz świetnej siatkówki czas widzom umilały również cheerleaderki Asseco Prokomu Gdynia.
14/15
- Liczyłem na to, że w hali pojawi się wielu kibiców, ale nie spodziewałem się, że zainteresowanie będzie aż tak wielkie i że bilety sprzedadzą się tak szybko – powiedział Tomasz Wójtowicz.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze