Konkurs rowerowy: Tomasz Szopa
Konkurs rowerowy: Tomasz Szopa
1/5
Zdjęcie zostało zrobione podczas przejażdżek do
Amsterdamu. Startowałem z miejscowości Aalsmeer, gdzie pracowałem i mieszkałem, przejeżdżałem przez Park Amsterdamski (Amsterdamse Bos) i znajdowałem się w południowej dzielnicy stolicy Holandii obrośniętej przez biznesowe wieżowce. Z tamtych rejonów niezbyt interesujących i zbyt oczywistych, jechałem zazwyczaj do centrum miasta. Szereg zaparkowanych rowerów pokazany na zdjęciu znajduję się niedaleko dzielnicy Czerwonych Latarnii i cofeeshopu The Jocker
2/5
Przedstawia mieszkanie zaadaptowane ze starego wagonu tramwajowego w opuszczonej północnej dzielnicy portowej Amsterdamu, gdzie można było
dostać się za darmo małym promikiem, który odjeżdżał nieopodal dworca Amsterdam Centraal. Wokół tego małego osiedla znajdowały się opuszczone budynki przemysłowe, w których kiedyś produkowano statki, teraz przerobione na skate parki
3/5
Ujęcie uchwycone w Amsterdamie niedaleko dworca centralnego, niedaleko dzielnicy portowej ukazuje, że w "mieście rowerów" szukając miejsca na zapięcie swojego rumaka i zabezpieczenie go przed potencjalną kradzieżą można użyć rozwiązań niekonwencjonalnych
4/5
Zdjęcie zrobione w morskiej miejscowości Bloemendaal w Holandii. Ukazuje mój rower (ten czarny) tzn. omafiets,czyli rower babci :D oraz "damkę" mojego kumpla, którą sobie kupił, zanim nie pękł mu pedał w chińskim "góralu" kupionym za sto euro przez internet . Damka, którą kupił po tym incydencie, spisywała mu się znakomicie, zero awarii i żadnych nieprzyjemności. Czysta frajda i przyjemność z jazdy
5/5
Zdjęcie ukazuje Parking Rowerowy w miejscowości Hoofddorp, położonej niedaleko Amsterdamu. Na tle opuszczonego roweru "widmo" pokazany jest cały parking na bicykli w strzeżonym przez kamery obiekcie zamkniętym. Czasem były tam różne "zjawy" opuszczone przez właścicieli, niedopompowane rowery babci, zdarzały się też same koła i ramy. Cena za miesięczny abonament 99 euro.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze