Opel Corsa D zasilany wodorem
Prezentacja samochodu zasilanego tylko wodorem. Technologia została opracowana przez zespół naukowców z Politechniki Lubelskiej pracujący pod kierownictwem prof. Mirosława Wendekera z Wydziału Mechanicznego. Fot: Maciej Kaczanowski
1/16
Badacze z Politechniki Lubelskiej wodorem zajmują się od lat. Jak pisaliśmy w grudniu, udało im się stworzyć pierwszy w Polsce system, który pozwoli ogrzać dom i zapewnić mu prąd właśnie przy użyciu tego paliwa. Równolegle pracowali nad zastosowaniem wodoru w motoryzacji.
2/16
– Ludzkość od zawsze spalała paliwa. Najpierw czysty węgiel, potem benzynę i olej napędowy, potem gaz LPG – mówi prof. Mirosław Wendeker z Wydziału Mechanicznego PL, szef projektu. Każde kolejne paliwo różni się od poprzedniego m.in. zawartością wodoru: im go więcej, tym lepszy efekt spalania. Wodór jest też najbardziej ekologiczny ze wszystkich paliw. Podczas jego spalania powstaje para wodna. Nie ma za to dwutlenku węgla.
3/16
Do pracy nad wodorowymi autami wzięły się największe firmy motoryzacyjne na świecie. – Np. koncern BMW w ub. roku wypuścił 9 takich aut – tłumaczy profesor. – Tyle, że te samochody mają całe silniki skonstruowane pod kątem zasilania wodorem. My postanowiliśmy zrobić instalację do normalnych aut, które kupujemy w salonach.
4/16
Wendeker zebrał 20 młodych naukowców z PL. Udało się. Dzisiaj zaprezentowali efekt swoich prac: zasilanego wodorem opla corsę. Z pozoru – normalny samochód, wyposażony w czterocylindrowy silnik o pojemności 1364 cm3 z wielopunktowym wtryskiem paliwa.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze