Reklama
Pikieta pod McDonald's
1/8
– Nie protestujemy przeciwko konkretnej sieci, tylko systemowi zatrudnienia – mówi Patryk Kosela, rzecznik związku. – Platforma Obywatelska obiecywała likwidację umów śmieciowych. Minął rok i nic się nie dzieje. Premier nie kiwnął w tej sprawie palcem.Związkowcy przytaczają wyliczenia unijnych komisarzy, według których w Polsce już co 3 pracownik nie ma stałego etatu. To najwięcej spośród wszystkich krajów UE. Wśród osób do 30. roku życia aż 65 proc. nie pracuje na podstawie umowy o pracę.– Jedzenie typu fast-food jest nawet lepsze niż śmieciowe umowy – dodaje Kosela. – Sami możemy wybrać czy jeść zdrowo czy nie. Przy umowie śmieciowej takiego wyboru nie mamy. Pozbawiają one pracowników podstawowych praw, choćby do zwolnienia lekarskiego.Zdaniem związkowców, na umowach śmieciowych zatrudnia się nawet sprzątaczki, które teoretycznie powinny pracować na etacie. – Umowy zlecenie lub o dzieło miały być wykorzystywane tymczasowo. W naszej praktyce związkowej spotykaliśmy się z umowami śmieciowymi podpisanymi na 10 lat – dodaje Kosela. – Są też przypadki, w których ludzie pracują w ten sposób całe życie.
Kampania „Sierpnia 80” trwa od 3 lipca. Związkowcy zamierzają organizować pikiety we wszystkich największych miastach. W przyszłym tygodniu akcje odbędą się w Szczecinie, Bydgoszczy i w Olsztynie.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze