Reklama
Związkowcy z Puław protestowali w Warszawie
1/9
Blisko 400 związkowców pikietowało przed siedzibą Ministerstwa Skarbu w Warszawie przeciwko konsolidacji Zakładów Azotowych „Puławy” z Zakładami Azotowymi „Tarnów”.
Manifestację zorganizowały cztery związki zawodowe. Jadąc do Warszawy, uczestnicy wierzyli, że demonstracja ma sens i zablokuje konsolidację. – Tarnów jest bardzo słaby, wymaga dofinansowania. Biedny chce pożreć bogatego – mówił przewodniczący Solidarności w ZA „Puławy” Andrzej Jacyna.
W tłumie przed ministerstwem powiewały m.in. flagi Solidarności i OPZZ. Pojawiały też transparenty, np. „Tarnów + Puławy = bandycka prywatyzacja”. W petycji do ministra skarbu związkowcy napisali m.in.: „Jesteśmy przekonani, że najlepszym rozwiązaniem nie tylko dla pracowników i mieszkańców,
ale również Skarbu Państwa jako większościowego właściciela jest pozostawienie Zakładów Azotowych „Puławy”. To bowiem gwarantuje ich dalszy, stabilny rozwój”. Kulminacyjnym punktem manifestacji było przekazanie tego stanowiska.
Nie przyjął go jednak minister Mikołaj Budzanowski, lecz wiceminister Paweł Tamborski.
Po blisko godzinnym spotkaniu, delegacja wyszła wyraźnie rozczarowana. – Nie wiem, co powiedzieć, ale konsolidacja jest już przesądzona. Jednak my się nie poddamy, jeśli będzie potrzeba, przyjedziemy tu w liczbie kilku tysięcy – mówił Jacyna.
Po konsolidacji ma zostać utworzona nowa spółka, która będzie zarejestrowana w Warszawie – relacjonowała posłanka Małgorzata Sadurska (PiS). – Dla mnie to nie jest żadna konsolidacja, to jest po prostu przejęcie.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze