Murale w Lublinie
1/11
Nazwa mural ma hiszpańskie korzenie i oznacza dzieło dekoracyjnego malarstwa ściennego, najczęściej monumentalne. W Lublinie przybyły ostatnio dla murale. Jeden na ścianie domu przy ul. Narutowicza (zdjęcie z lewej) na wysokości hotelu Victoria. Autorem pracy jest TONE z Poznania, którego zainspirował Festiwal Inne Brzmienia.
2/11
Na drugim zdjęciu malowidło z ulicy Dolnej 3 Maja (okolice jednego z budynków Urzędu Marszałkowskiego i Miejskiego Urzędu Pracy). Ono też powstało w tym miesiącu. Autorem jest Monstfur. Praca powstała w ramach projektu Pracowni Sztuki Zaangażowanej Społecznie „Rewiry”.
3/11
Upominaniu się o swoje prawa poświęcony jest mural jaki powstał w lipcu 2010 roku na murze przy ul. Mełgiewskiej, koło wiaduktu kolejowego. Praca miała upamiętnić lubelskie strajki z lipca 1980 roku czyli Lubelski Lipiec. Autorem projektu i malowidła jest Kamil Kuzko, a organizatorem akcji Europejska Fundacja Kultury Miejskiej razem z samorządem województwa. Przez dwa lata malowidło lekko wyblakło i się zazieleniło ale nadal jest czytelne.
4/11
Napis "Chleba! Pracy! Igrzysk!” ma nawiązywać do starożytnego hasła ludu upominającego się o swoje prawa
5/11
W Polsce w okresie PRL-u szczególnie upowszechniły się murale reklamujące przedsiębiorstwa i instytucje, które zasadniczo reklamy nie potrzebowały, ponieważ najczęściej byli to monopoliści na rynku. Niemalże w każdym mieście była gdzieś namalowana reklama PKO, PZU czy Totalizatora Sportowego albo Pewexu. Teraz na miejskie mury wchodzą artyści ze swoimi pracami. Oto trzy przykłady z centrum miasta.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze