Miasteczko w Muzeum Wsi Lubelskiej
1/16
To absolutnie wyjątkowy projekt w skali całego kraju. Budynki miasteczka będą zrekonstruowane z dbałością o każdy szczegół. I wyposażone dokładnie tak, jak w latach 30. ubiegłego wieku.
– Wszystkie obiekty już stoją. Teraz trwają w nich prace wykończeniowe, a na ulicach między nimi jest układany bruk – mówi Krystyna Figiel, zastępca dyrektora Muzeum Wsi Lubelskiej. Miasteczko w stanie „surowym” będzie gotowe do końca miesiąca.
Potem zacznie się wyposażanie wnętrz. – Wiele zależy od warunków atmosferycznych – zaznacza Figiel. Do postawionych od nowa starych budynków trzeba przewieźć dziesiątki eksponatów. Większość z nich to oryginały sprzed lat, które muzeum gromadziło w swoich magazynach.
– Część z nich można oglądać na wystawie w spichlerzu z Turki – mówi dyrektor Figiel. – M.in. wyposażenie sklepu żelaznego, mieszkanie żydowskie czy sklep wódczany. Wszystko to znajdzie się w obiektach miasteczka.
Wchodząc tam zobaczymy 11 budynków skupionych wokół rynku. – M.in. ratusz z Głuska, szkołę z Bobrownik, budynki mieszkalne, areszt z Samoklęsk czy lodziarnię i paszteciarnię z Zemborzyc. Latem były tam wytwarzane lody, zimą natomiast wypiekano pasztety.
I jednych, i drugich zwiedzający będą mogli spróbować w skansenie. – Mamy nadzieję, że się uda – mówią pracownicy muzeum. Takie jest główne założenie. Zwiedzający będą mogli zajrzeć do wszystkich budynków i sprawdzić, co 80 lat temu się w nich działo.
Kiedy? – Nosimy się z zamiarem, żeby udostępnić miasteczko zwiedzającym w połowie przyszłego roku, czyli w czerwcu – zapowiada Figiel. – Dokładny termin będzie uzależniony m.in. od innych wydarzeń w mieście i nie tylko. Chcemy, żeby to wydarzenie miało odpowiednią rangę i odbiło się echem w całym kraju.
(jsz)
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze