Reklama
Co się kryje w podziemiach Lublina?
Idziemy w dół i robimy przegląd podziemnych miejskich przestrzeni. O niektórych nawet nie wiecie, że są.
2/16
W czasie renowacji gmachu przy Jezuickiej konserwatorzy zeszli 7 metrów w dół, do poziomu najstarszego Lublina.
3/16
– To było „schwytanie Władysława Łokietka za rękę”, bo po raz pierwszy mogliśmy na tak dużą skalę określić, jak za czasów Łokietka lokowano miasto – mówił Rafał Niedźwiadek z firmy Archeé, prowadzącej tam badania. Dzięki temu wiemy, że w miejscu orkiestrionu były podpiwniczenia stojących tu przed wiekami domów. Łukasz Rodakiewicz zasypał piwnice, wyrównał grunt i w miejscu trzech budowli postawił swój teatr. Był rok 1822.
4/16
Podobnie piwnice naszych przodków na współczesne przestrzenie zamienili właściciele kamienicy przy ul. Grodzkiej 15. Od 2005 roku budynek ten należy do firmy Kobuz. Nowy właściciel długo szykował się do remontu. Prace udało się rozpocząć w 2007 roku. Wzmocniono wzgórze przy ul. Podwale i fundamenty kamienicy. W jej wnętrzu wydrążono drugi poziom piwnic. Zamontowano także windę, dzięki czemu wszystkie pomieszczenia są dostępne dla niepełnosprawnych.
W piwnicach urządzono browar.
5/16
Kadzie i warzelnię dostarczył jeden z renomowanych bawarskich producentów. Do zasilania całej maszynerii potrzeba jednak sporych mocy. Dlatego pod kamienicą wykopano dodatkowe tunele, którymi biegnie pięć olbrzymich rur z instalacjami. Zapewni to również zasilanie dla innych budynków przy ul. Grodzkiej. Warzone na miejscu piwo to nie jedyna atrakcja browaru. Odwiedzający Grodzką 15 mogą podziwiać wystawę eksponatów, odkrytych przez archeologów w trakcie przebudowie kamienicy. Wśród nich są m.in. unikatowe w skali Europy, XVI-wieczne kafle piecowe.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze