Najlepszy prezent? Książka!
Najlepszy prezent? Książka!
1/6
Evelyn Waugh „Daleko stąd. Podróż afrykańska”
Świat Książki
Choć rzecz dotyczy epoki minionej, to czyta się znakomicie. W czasie, gdy Evelyn Waugh pisał te reportaże świat jeszcze nie miał pojęcia o kataklizmie II wojny światowej, a Czarny Ląd wyglądał zupełnie inaczej niż dziś.
Podróż do Afryki opisuje z właściwym sobie poczuciem humoru, dystan em, ale też pewnego rodzaju wyższością. Już na statku spotyka delegacje różnej rangi. Czytamy: „I czy można się dziwić, że ludy tak odległe od Abisynii – Polacy na saniach i jasnowłosi Szwedzi, postanowiły przyłączyć się do zabawy?”.
W stosunku do siebie autorowi też nie brakuje poczucia humoru. Opisując jedną z wycieczek pisze „…nasze kolana zachowywały się tak, jak czasem w koszmarach sennych; nagle odmawiają posłuszeństwa, akurat gdy człowieka ścigają brodate spikerki radiowe”.
Już dla takich zdań warto tę książkę przeczytać – dla barwnego reportażu z ówczesnej (przedwojennej) Abisynii, Kenii, Ugandy, z Afryki, na którą jednak patrzy z wyższości białego pana, poucza i osądza. Cóż – autor żył w innej epoce i postrzegał tamte realia inaczej. Kmo
2/6
Łukasz Maciejewski „Aktorki. Spotkania”
Świat Książki
Nie są celebrytkami, nie pojawiają się na bankietach, nie są bohaterkami skandali i fotografii w tabloidach, ale przecież one na zawsze osadziły się w świadomości tych, którzy kochają film, teatr, prawdziwie wielkie wydarzenia i kreacje, które one właśnie tworzyły: Nina Andrycz, Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Irena Kwiatkowska, Marta Lipińska, Danuta Szafarska....
Na półki księgarskie trafiła właśnie książka, która przywoła pamięć o wybitnych polskich aktorkach. Autor - filmoznawca i krytyk teatralny i filmowy - prezentuje portrety 20 aktorek wybitnych, pisze nie tylko o ich rolach, lecz także o epoce, w jakiej tworzyły swoje postacie, o sprawach prywatnych, radościach i dramatach, filozofii życia i zwodu.
Znajdziemy tu fragmenty wywiadów, urywki recenzji, wypowiedzi, opinie, rozmowy. To wszystko składa się na biografie niezwykłe, ciekawe, nie plotkarskie ale takie, które pomagają zrozumieć bohaterki, ich wybory osobiste i zawodowe. Bardzo ciekawa, mądra książka. Kmo
3/6
Michał Rusinek „Wierszyki domowe”
ZNAK emotikon
Rzeczywiście – domowe. Obracają się wokół tego, co każde dziecko w domu widzi, z czego korzysta. Okazuje się, że nie trzeba wcale wymyślać czarodziejskich krain, królewiczów i złych czarownic.
Wystarczy zejść do piwnicy, a tam – inny świat. Cóż tam można zobaczyć – „…pająka – który się błąka, kota – w kłopotach, myszy – w ciszy, nietoperze – choć w nie nie wierzę, duchy – zakute w łańcuchy…” i wiele, wiele innych, niezwykłych rzeczy.
Przechodzimy z pokoju do pokoju, idziemy do kuchni, do łazienki, a wszystko może być tematem wesołej rymowanki, śmiesznego wierszyka, ciekawego opowiadanka wierszem. W każdym pomieszczeniu jest parę sprzętów, o których warto opowiedzieć. w ogrodzie są drzewa i grządki, na balkonie karmnik dla ptaków, a wszystko, nawet opony w garażu taty zachowują się inaczej, niż myślimy.
Fantastyczne rymowanki, proste, krótkie, łatwo wpadające w ucho i łatwe do zapamiętania, mówiące o tym, z czym dziecko ma kontakt na co dzień. Zabawne ilustracje Joanny Rusinek zasługują na wysoka ocenę. Warto poprosić św. Mikołaja o tę książeczkę. Kmo
4/6
Miljenko Jergovic „Ojciec”
Wydawnictwo Czarne Wołowiec
Czy opowiadając jedno ludzkie życie można opowiedzieć historię Bałkanów? Jergović mistrzowsko przefiltrowuje przez losy swojej rodziny dzieje kilku pokoleń mieszkańców Bośni, Hercegowiny, Serbii, Chorwacji, Czarnogóry.
Dawno nie czytałam tak intymnej książki. To rozrachunek w obliczu śmierci ojca. Próba poukładania sobie relacji z człowiekiem, z którym narrator relacji właściwie nie miał. Obaj - syn i ojciec mieli kłopoty z okazywaniem sobie uczuć i mówieniem o nich.
Każdy ma w życiu takie wspomnienia, sytuacje, rozmowy, spotkania, widoki, historie, które uważa za zwrotne. Jergović precyzyjnie je dla nas wyzbierał i ułożył w – być może terapeutyczną, ponad 200-stronicową książeczkę. A może to tylko mistrzostwo artysty sprawia, że czytelnik ma wrażenie „przepracowywania” rodzinnych relacji przez narratora. Wszystko jest w tekście precyzyjną konstrukcją falującą emocjami. (agdy)
5/6
Lidia Ostałowska „Farby wodne”
Wydawnictwo Czarne Wołowiec
W Auschwitz-Birkenau Dina Gottliebova maluje portrety Cyganów na rozkaz samego „Anioła Śmierci”. Praca nad każdą z prac zajmuje jej kilka tygodni. W tym czasie doktor Josef Mengele („zimny, arogancji, lodowato okrutny król Birkenau”) prowadzi swoje eksperymenty. Zafascynowany ułomnymi, karłami, bliźniętami, na stole operacyjnym realizuje swoje najbardziej chore fantazje.
Portrety Romów znikają z obozu tuż po jego wyzwoleniu. Razem z żydowską sierotą, która po latach, zaczyna szukać swoich prawdziwych korzeni. To ona przekazuje obrazki muzeum w Oświęcimiu. Gdy wreszcie udaje się ustalić ich autorkę, ta natychmiast żąda ich zwrotu. Walka o rysunki trwa wiele lat. Angażują się w nią organizacje żydowskie, cygańskie, ministrowie, ambasadorowie, amerykański kongres.
Proste, krótkie zdania. Minimum emocji. O rzeczach tak strasznych inaczej pisać nie można. Sucha relacja najlepiej oddaje obozową rzeczywistość. Przerażające obrazy, które trudno wyrzucić z pamięci. am
6/6
Paulina Wilk „Lalki w ogniu”
Wydawnictwo Carta Blanca
Autorce nie można odmówić znakomitego zmysłu obserwacyjnego i barwnego, ale nie przegadanego, języka. I dużej wiedzy na temat tego kraju, jego historii, religii, surowych tradycji. Nie jest pierwsza, która mieszkańcom Zachodu stara się przybliżyć otoczoną mitem mistycyzmu cywilizację. I udaje jej się.
Indie to symbol azjatyckiego boomu. Światowe centrum usług komputerowych, olbrzymi rynek prężnie rozwijających się firm biotechnologicznych, Mekka duchowej turystyki. Indyjska gospodarka często porównywana jest do słonia, który obwieszony korowymi świecidełkami powoli dąży do celu.
Reportażystka skupia się na zapleczu tego ekonomicznego sukcesu. Przez osiem lat podróżowała na Półwysep Indyjski „zaglądając Hindusom do garnków, łóżek i serc”. Ale jak sama przyznaje, „nie ma jednego hinduizmu, jednych Indii. Jest wielość pozbawiona najważniejszej reguły”.
„Lalki w ogniu” to jedna z ważniejszych książek - reportaży, jakie w ostatnich latach ukazały się na polskim rynku wydawniczym.
am
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze