Wigilia Starego Miasta
Wigilia Starego Miasta
1/20
– Jeśli nie przekażemy dzieciom tradycji to kto za nas to zrobi? – pyta pani Halina, która na staromiejską wigilię przyjechała z 3,5 letnią siostrzenicą Justynką aż z Ludwina.
Siarczysty mróz nie odstraszył też innych rodziców, którzy na świąteczne spotkanie przyszli ze swoimi pociechami. Wy-trzymałość maluchów wynagradzali mikołaje, którzy dzieciom uczestniczącym w wigilii rozdawali prezenty.
Świętowanie rozpoczęło się mszą świętą w intencji mieszkańców Lublina. Po liturgii wokół rynku przeszedł korowód. Prowadził go święty Mikołaj z aniołem i gwiazdą oraz kolędnicy i członkowie Chorągwi Zawieprzyckiej w staropolskich strojach. Wszyscy nieśli zimne ognie.
– Tutaj na ulicy Archidiakońskiej znaleźliśmy nasze Betlejem. Miejmy odwagę odnaleźć Jezusa – życzył mieszkańcom abp. Stanisław Budzik.
– Wigilia na Starym Mieście jest piękną lubelską tradycją i warto ją podtrzymywać. Ważne żeby mieszkańcy mogli składać sobie życzenia. Dobrze przepracowaliśmy ten rok, umiemy współpracować i możemy sobie nawzajem podziękować. Wszyscy straszą się kryzysem, a my budujemy poczucie bezpieczeństwa – mówi dziennikarzom prezydent Lublina Krzysztof Żuk.
Po życzeniach i połamaniu się opłatkiem na wszytskich czekał świąteczny poczęstunek. Wolontariusze częstowali barszczem, bigosem, śledziami, karpiami i kluskami z makiem. Dzięki pomocy darczyńców oo. dominikanie przygotują jeszcze 700 świątecznych paczek dla potrzebujących.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze