Człowiek Roku 2016: BIZNES
Opis galerii
1/7
1. Grzegorz Dębiec
Prezes firmy Transhurt
SMS o treści BIZNES.1 pod numer 71160
Olimp był pierwszą wielkopowierzchniową galerią handlową w Lublinie. Wcześniej działało tu przedsiębiorstwo transportowe Transbud. W 1990 r. firmę przejął w konkursie Grzegorz Dębiec. Wkrótce na utwardzonych placach powstała giełda hurtowa „Na górce”. W 1994 r. Transbud został sprywatyzowany, powstało Centrum Motoryzacyjno-Techniczne. W 2000 r. wybudowany został pierwszy budynek Olimpu.
Obiekt ten liczył 10 600 m kw. i znajdowało się w nim 60 firm odzieżowych, obuwniczych oraz kosmetycznych.
- Początki były ciężkie. Lubelscy handlowcy nie chcieli tu handlować, mówili, że Krakowskie Przedmieście jest lepsze, trochę się nawet naśmiewali - wspomina Grzegorz Dębiec.
Czas pokazał, że galeria to strzał w dziesiątkę. Po pewnym czasie nastąpił przełom i wkrótce obiekt miał 100 proc. wynajętej powierzchni. Przez lata Olimp był sukcesywnie rozbudowywany, obecnie składa się z 5 części. Dzisiaj Grzegorz Dębiec wcale nie ma ochoty zwalniać. W niedalekiej przyszłości przy al. Spółdzielczości Pracy planuje postawić hotel.
2/7
2. Jan Kidaj
Prezes firmy Aliplast
SMS o treści BIZNES.2 pod numer 71160
Firma Aliplast powstała w 2002 r. Jak wspomina jej szef, to były czasy niesamowitej koniunktury i prowadzenie takiego biznesu nie było trudne.
- Trudne za to były sprawy obrotu gospodarczego, nie należeliśmy do Unii Europejskiej, wszędzie trzeba było przechodzić czynności celne. To było skomplikowane - wspomina Jan Kidaj. Firma w ciągu swoich kilkunastu lat istnienia nie miała ani razu sytuacji, by jeden rok był gorszy od poprzedniego. Nawet kryzysu w 2008 r. Aliplast znacząco nie odczuł. - Spowolniliśmy trochę tempo, ale nie odczuliśmy spadku.
Jak mówi prezes firmy, największym osiągnięciem Aliplastu jest to, że stał się firmą globalną. O dynamicznym rozwoju firmy świadczy chociażby liczba pracowników. Na początku jej istnienia pracowało tu 27 osób, obecnie, po 15 latach, w dwóch firmach Aliplast zatrudnienie znajduje 400 pracowników.
Jak dodaje prezes Kidaj w 2016 r. skonsolidowana sprzedaż Aliplastu przekroczy 300 mln zł
3/7
3. Kaja Suchora oraz Tomasz Nowowiejski
Szefowie Mutalo Group
SMS o treści BIZNES.3 pod numer 71160
Wspólnie otworzyli firmę w Kraśniku. Obecnie ich napój energetyczny Kabisa podbija Afrykę. Można go kupić w Ghanie, Kenii, na Mauritiusie i Seszelach. Na początku planowali sprzedawać na afrykańskich rynkach polskie napoje, ale przekonali się, że te, które można spotkać u nas, niekoniecznie odpowiadają wymaganiom mieszkańców Afryki.
- Opakowania tych napojów są zwykle w ciemnej kolorystyce. Tymczasem kultura afrykańska jest wesoła, słoneczna i kolorowa. „Smutne” drinki w ogóle nie pasują do tamtego klimatu - mówi Tomasz Nowowiejski. Prowadzenie interesów w Afryce było o tyle łatwiejsze, że zarówno Kaja Suchora, jak Tomasz Nowowiejski już wcześniej mieli styczność z tamtejszymi rynkami.
Ponadto Mutalo Gruop produkuje inne napoje gazowane oraz alkoholowe, również z powodzeniem sprzedawane w Afryce: Kabisa Cola czy Juisi Orange Juice. Wspólnicy planują ekspansję na kolejne rynki, m.in. Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie napoje będą sprzedawane w sieciach handlowych i hipermarketach.
4/7
4. Matej Hojnik
Prezes Wytwórni Octu i Musztardy w Parczewie
SMS o treści BIZNES.4 pod numer 71160
Jest prezesem zarządu Wytwórni Octu i Musztardy w Parczewie od 2011 roku, a także od 14 lat Prezesem słoweńskiej firmy Apis-Vita, której sztandarowym wyrobem jest ocet balsamiczny o smaku klasycznym oraz z dodatkiem śliwki.
Ponadto od 2012 roku zajmuje stanowisko prezesa Biznes Klub Triglav-Rysy, który ma na celu szerokie propagowanie wiedzy o Polsce i Słowenii, ich związkach, kulturze i obyczajach, biznesie, sporcie i turystyce.
Jako prezes wytwórni w Parczewie przeprowadził modernizację linii produkcyjnej oraz wprowadził nową linię do konfekcjonowania musztardy i ketchupu szacowaną na 4,5 miliona złotych.
Pod jego skrzydłami firma ciągle się rozwija o czym świadczą kolejne inwestycje oraz plany produkcji między innymi majonezu. W wolnej chwili jeździ na nartach oraz pływa. Aktywnie angażuje się w poszerzenie współpracy polsko-słoweńskiej.
5/7
5. Paweł Jamróz
Młody przedsiębiorca, planuje otworzyć nietypową restaurację
SMS o treści BIZNES.5 pod numer 71160
Biznesem zajmuje się już od technikum. Wtedy to zaczął pomagać w rodzinnym biznesie - agroturystyce prowadzonej przez rodziców w Bystrzycy Nowej.
Poza bieżącą obsługą imprez na miejscu, firma również świadczy usługi cateringowe, jak chociażby miało to miejsce podczas tegorocznych dożynek wojewódzkich w Radawcu Dużym.
Paweł Jamróz obecnie planuje otwarcie nowego, wyjątkowego na tle lubelskich restauracji, lokalu. „Kameralna” ma być miejscem cichych spotkań, ważnych i poważnych uroczystości, chociażby uroczystych pożegnań zmarłych.
- Jest spore zapotrzebowanie na takie usługi, a mało miejsc, które dają możliwość, by zorganizować taką uroczystość. „Kameralna” powstanie nieopodal Cmentarza Komunalnego przy ul. Droga Męczenników Majdanka.
Planowany termin otwarcia to koniec listopada. Innym biznesowym marzeniem Pawła Jamroza jest otwarcie dużego hotelu z salą bankietową.
6/7
6. Rafał Stachura
Rolnik, hodowca bydła
SMS o treści BIZNES.6 pod numer 71160
Jego gospodarstwo w Kulczynie (gmina Hańsk, powiat Włodawa) powstało w 2001 r. Obecnie liczy ok. 1600 sztuk bydła (areał wynosi 1,5 tys. ha). Rafał Stachura z wykształcenia jest doktorem nauk weterynaryjnych. Ukończył studia na Uniwersytecie w Padwie oraz Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. Dzienna produkcja mleka w jego gospodarstwie przekracza 22 tys. litrów. Jak mówi, najważniejszy w biznesie jest jasno określony cel.
- Przede wszystkim trzeba znać cel, a później należy szukać dróg do jego osiągnięcia - wyjaśnia Rafał Stachura. - Na sukcesy w biznesie wpływa wiele czynników, a głównym jest znalezienie odbiorcy dla naszego produktu i umiejętność sprzedania go za sumę wyższą niż koszty. Wydaje się to prosty „przepis” na biznes, ale wbrew pozorom trudny do osiągnięcia.
W gospodarstwie w Kulczynie zatrudnienie znajduje ok. 45 osób. W wolnym czasie Rafał Stachura lubi uprawiać wspinaczki wysokogórskie.
7/7
7. Tomasz Zwolan
Prezes firmy Infinum 3D
SMS o treści BIZNES.7 pod numer 71160
Firma Infinum 3D powstała w ramach projektu Innova-Invest w czerwcu 2015 r. Głośno zrobiło się o niej w sierpniu tego roku, gdy ekipa z Lublina specjalnie dla Ursusa stworzyła trójwymiarową drukarkę. Dzięki tej technologii producenci sprzętu rolniczego mogą znacząco skrócić czas prototypowania. Sprzęt o wymiarach 2/2/1,4 m może drukować chociażby reflektory czy kierownice.
- Początek drukowania 3D to lata 80. Odrodzenie nastąpiło ok. 2011 r., wpłynęło na to przede wszystkim wygaśnięcie patentów, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Sama technologia, sposób, w jaki drukowały maszyny, raczej się nie zmienił od tamtego czasu - opowiada o technologii Tomasz Zwolan, prezes firmy.
Klienci Infinum 3D to przede wszystkim firmy. Dla nich powstają duże, zazwyczaj dostosowane do potrzeb danego przedsiębiorstwa maszyny. Na przeciwległym biegunie działalności znajdują się małe drukarki, przeznaczone do edukacji dzieci oraz zabawy. Jak wyjaśnia prezes firmy, chodzi o to, by technologii druku 3D uczyć od najmłodszych lat.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze