Kobieta Sukcesu Kandydatki
Opis galerii
1/12
Anna Chołota
Właścicielka salonów fryzjerskich
SMS o treści sukces.1 pod nr 71051
Mistrzyni fryzjerstwa i pełna pasji bizneswoman. - Moja przygoda z fryzjerstwem zaczęła się, gdy miałam 15 lat. Ponad 40 lat temu dostałam swoją pierwszą nagrodę fryzjerską. Miałam szczęście, na swojej drodze spotkałam mistrza fryzjerskiego, który rozkochał mnie w tej dziedzinie i zamiast do piaskownicy chodziłam do jego salonu.
Na rynku działa od 45 lat. Jeden jej salon mieści się przy ul. Bursztynowej 35, drugi znajdziemy przy ul. Żywnego 10. Anna Chołota jest profesjonalnym sędzią fryzjerstwa z tytułem sędzia międzynarodowy. W 2002 r. została laureatką wyróżnienia przyznanego przez kapitułę Złotego Wieszaka, jest także członkinią Organisation Mondiale Coiffure. Była stylistką programu Metamorfozy Lublin, konkursów Miss Polonia oraz pokazów mody. Publikowała artykuły w prasie specjalistycznej, m.in. w "Urodzie życia" oraz prowadziła poradnik w TVN Style.
Angażowała się również w wiele charytatywnych akcji. Pomagała Lubelskiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, była partnerem akcji "Włosem w raka", angażowała się w program Lubelskiej Karty Seniora oraz współpracowała w przygotowaniach pokazów mody seniorów "Odczaruj Jesień Życia". Wspiera fundacje Oswoić Los oraz Jesteśmy Kroplą/
Na pytanie, co uważa za swój największy sukces odpowiada: - To, że stałam się przykładem i inspiracją dla moich uczniów, którzy powielają to, co robię. Mam wspaniały zespół, od którego czerpie i który również ma wpływ na moje osiągnięcia.
2/12
Barbara Drozdek
Dyrektor Rodzinnego Domu Dziecka
SMS o treści sukces.2 pod nr 71051
Rodzinny Dom Dziecka założyła wraz z mężem w grudniu 2006 r. Wcześniej oboje prowadzili pogotowie rodzinne. Można powiedzieć, że chęcią pomocy dzieciom była przesiąknięta od zawsze. - Moi rodzice przez 30 lat prowadzili rodzinny dom dziecka. Gdy w domu pojawiło się dodatkowe ośmioro dzieci, cała rodzina się nimi zajmowała. Wszystkich traktowano tak samo - opowiada. - Pamiętam, że miałam siostrę w tym samym wieku i ludzie się dziwili, że nie jesteśmy podobne, odpowiadałyśmy, że ja jestem podobna do mamy, a siostra do taty.
Obecnie pani Barbara opiekuje się ośmiorgiem dzieci w wieku od 4 do 16 lat. Choć Rodzinny Dom Dziecka znajdujący się przy ul. Harnasie formalnie określany jest mianem placówki opiekuńczo-wychowawczą typu rodzinnego, dzieci zupełnie nie stykają się z tą suchą, biurokratyczną stroną działalności. - Ja figuruję jako dyrektor wychowawczy, ale dzieci o tym nawet nie wiedzą. Nikt nie zauważa, że u nas jest inaczej. Mieszkamy w bloku w dwóch połączonych mieszkaniach, jesteśmy normalną rodziną, tylko trochę większą - dodaje Barbara Drozdek.
3/12
Bożena Pietras
Przewodnicząca Związku Dużych Rodzin
SMS o treści sukces.3 pod nr 71051
Jak mówi, jednym z jej głównych celów jest zmiana stereotypu dotyczącego wielodzietnych rodzin. - Związek powstał 10 lat temu, wstąpiłam do niego rok po powstaniu. Chciałam przede wszystkim zmienić obraz dużych rodzin, które ludziom czasem kojarzą się z patologią i roszczeniową postawą. Dla mnie duża rodzina to powód do szczęścia. Możemy mieć różne poglądy, ale obiektywnie trzeba przyznać, że duże rodziny są dobre. Jeśli nie będzie dzieci, nie będzie nie tylko narodu, ale też kultury i sztuki - wyjaśnia.
Jak mówi Bożena Pietras, jednym z najbardziej poruszających momentów podczas działania ZDR był Zjazd Dużych Rodzin, który miał miejsce w 2014 r. w Lublinie. - Lublin był jedynym miastem, gdzie rodziny, a zdarzały się nawet 16-osobowe, mieszkały u innych rodzin. To wyszło wspaniale.
Według Bożeny Pietras w Polsce istnieje krzywdząca zawiść w stosunku do bardziej liczebnych rodzin. - Paradoksalnie, duże zrozumienie widzę wśród matek z jednym dzieckiem. One liczą, ile pracy potrzeba, jeśli ma się ich więcej.
Prywatnie jest matką pięciorga dzieci.
4/12
Dagmara i Beata Furmaniak
Założycielki Górna 10 Studio
SMS o treści sukces.4 pod nr 71051
Górna 10 Studio to przestrzeń łącząca modę ze sztuką. - Pomysł, by stworzyć takie miejsce, pojawił się podczas rozmów o modzie i wizerunku, toczonych w gronie przyjaciółek. Całą ideę wymyśliłyśmy razem i twórczo ją rozwinęłyśmy. Na początku planowałam mamie tylko pomagać, ale przedsięwzięcie przerodziło się we współpracę - mówi Dagmara Furmaniak, córka Beaty. Oficjalne otwarcie studia nastąpiło na przełomie 2016 i 2017 roku. - Mama zajmuje się sprawami administracyjno-logistycznymi. Ja czuwam nad doborem marek i kwestiami artystycznymi.
Przestrzeń Górna 10 Studio proponuje starannie wyselekcjonowane marki polskich projektantów. Nad klientkami studia czuwa wykwalifikowany zespół. - Pomagamy budować wartościową i funkcjonalną garderobę, dopasowaną do indywidualnych potrzeb. Nasza wiedza i intuicja modowa pozwala doradzać nam w kwestiach wizerunkowych w oparciu o m.in analizę sylwetki oraz analizę kolorystyczną.
Dagmara jest studentką Projektowania Ubioru i Malarstwa. W przyszłości planuje stworzyć własną markę. Obecnie poświęca się pracy dyplomowej w ramach studiów na Wydziale Tkaniny i Ubioru Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi.
5/12
Elżbieta Skoczylas
Przewodniczka, właścicielka Kazimierz-Tour
SMS o treści sukces.5 pod nr 71051
Firma oferująca usługi przewodnickie i pilockie istnieje od 4 lat. - Zaczęłam zajmować się tym dużo wcześniej, ale przez wiele lat to była bardziej pasja niż prawdziwy biznes - mówi Elżbieta Skoczylas.
Oryginalną atrakcją, jaką w swojej ofercie ma Kazimierz-Tour jest "Kazimierz by night", czyli zwiedzanie Kazimierza Dolnego nocą. Turyści zbierają się pod studnią na kazimierskim rynku i podczas spaceru poznają historię miasta. - Wszystko odbywa się w dosyć luźnej atmosferze - mówi Skoczylas. Następnie wycieczka zmierza pod kościół i klasztor oo. Franciszkanów i na Mały Rynek. Później turyści przenoszą się na Kirkut oraz do wąwozu lessowego, gdzie spacerują z pochodniami. - Nocne zwiedzanie wzięło się trochę z przypadku. Miałam klientkę, która chciała zwiedzić Kazimierz po godzinie 18, w październiku jest już o tej porze ciemno. Rozmawiałyśmy przez telefon i nagle pojawił mi się w głowie taki pomysł. Wzięliśmy pochodnie i się udało.
Firma Kazimierz-Tour dzięki nocnemu zwiedzaniu weszła do II etapu konkursu Tourism Trends Awards. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi 15 marca.
6/12
Grażyna Pieprzyk
Z zespołu Lubelskie Czaderki
SMS o treści sukces.6 pod nr 71051
Grażyna Pieprzyk Od 2011 roku tańczy w Lubelskich Czaderkach, zespole taneczno-gimnastycznym działającym przy Dzielnicowym Domu Kultury "Węglin". Do naszego plebiscytu została zgłoszona przez swoją koleżankę i Czytelniczkę Dziennika Wschodniego. - Koleżeńska, kreatywna, potrafi doradzić w wielu sprawach - wymienia autorka listu nadesłanego do naszej redakcji.
Jak mówi sama kandydatka, to życie sprawiło, że jest tak zaangażowana i aktywna. - Wiele problemów osobistych w przeszłości sprawiło, że zawsze musiałam o siebie walczyć - wyjaśnia.
Mimo trudnych wydarzeń w jej życiu osobistym, pani Grażyna podejmowała coraz to nowe działania.
- Brałam udział w rajdach samochodowych. Był taki konkurs na lotnisku w Radawcu, że jechało się slalomem z zasłoniętymi oczami. Moja córka siedziała obok i nawigowała. Udało się, główną nagrodą był przelot helikopterem, ale tego już się nie podjęłam - opowiada.
Ponadto pani Bożena jest uczestniczką spływów kajakowych. Pływała m.in. na Odrze, Wieprzu, Tanwi i Wiśle. Prowadzi własny kiosk, jej pasją jest handel i, oczywiście, taniec. Dewiza: "żeby zawsze być sobą i nie bać się wyzwać".
7/12
Halina Kobylarz
Prezes Fundacji Lubelskiego Uniwersytetu Drugiego Wieku
SMS o treści sukces.7 pod nr 71051
LUDW to drugi po Warszawie uniwersytet tego typu, który powstał w kraju. Założony został 3 lata temu. W założeniu ma pełnić funkcję pomostu między edukacją w młodym wieku, a istniejącym już od lata Uniwersytetem Trzeciego Wieku. - Uniwersytet rozwija się w dobrym kierunku, nieustannie przechodzi zmiany, rozwijamy sprawdzone formy zajęć - opowiada Halina Kobylarz. - W świecie, który tak dynamicznie się zmienia, dzisiejsi 50- i 60-latkowie mają pod górkę. Uznałam, że to pokolenie potrzebuje uzupełnienia wiedzy, której zabrakło z powodu dawnego systemu kształcenia - dodaje.
W Lubelskim Uniwersytecie Drugiego Wieku stawia się nacisk na nowe technologie. Dojrzali studenci mogą w ramach zajęć nauczyć się chociażby cyfrowej fotografii czy obsługi tabletów.
Istotna jest również nauka języków obcych, m.in. włoskiego i angielskiego. - Zajęcia dotyczą także praw ekonomii i zarządzania finansami – dodaje Halina Kobylarz.
Uczestnicy LUDW wspólnie chodzą do kina i teatru, organizowane są także koncerty okolicznościowe.
8/12
Iwona Sawulska
Dyrektor Teatru Muzycznego w Lublinie
SMS o treści sukces.8 pod nr 71051
Urodziła się w Lublinie, tu też chodziła do liceum. Po klasie fortepianu w Państwowej Szkole Muzycznej I i II stopnia zdała maturę i wyjechała na studia do Łodzi. Tam, na Wydziale Wokalno-Aktorskim Akademii Muzycznej uzyskała doktorat wraz z habilitacją. Następnie swoje wykształcenie rozwijała na Studiach Podyplomowych na Wydziale Nauk Społecznych w zakresie Zarządzania Kapitałem Ludzkim.
Artystycznie zadebiutowała w Filharmonii Rzeszowskiej. Następnie współpracowała m.in. z Teatrem Muzycznym ROMA w Warszawie, Filharmonią Narodową w Warszawie czy Teatrem Muzycznym w Lublinie. Brała udział w Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Sakralnej Gaude Mater w Częstochowie czy Międzynarodowym Festiwalu im. J. Kiepury w Krynicy, w Wiedniu zaprezentowała recital pieśni słowiańskich. Współpracuje z uznanymi kompozytorami, m.in.: Andrzejem Nikodemowiczem, Stanisławem Moryto czy Miłoszem Aleksandrowiczem.
Teatrem Muzycznym w Lublinie zarządza od 2015 r. "Za wybitną działalność artystyczną oraz zaangażowanie na rzecz rozwoju i upowszechniania kultury muzycznej" została uhonorowana Medalem Prezydenta Miasta Lublin. Dwukrotnie też otrzymała Nagrodę Rektora KUL.
9/12
Joanna Chrzanowska-Dyduch
Prowadzi hotel i restaurację Locomotiva
SMS o treści sukces.9 pod nr 71051
Locomotiva powstała ok. 10 lat temu. - Moi rodzice zawsze prowadzili własną działalność, więc ten kierunek był dla mnie czymś naturalnym - mówi właścicielka hotelu i restauracji.
Joanna Chrzanowska-Dyduch skończyła Zarządzanie i Marketing na UMCS. Następnie zrobiła studia podyplomowe z nowoczesnego zarządzania w gastronomii w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego oraz z psychologii biznesu na Akademii Leona Koźmińskiego. Jej kolejny krok w biznesie to otworzenie oryginalnej gastronomii w budynku po dawnych sklepie meblowym Domar przy ul. Chopina 4a.
Miejsce będzie nawiązywało do historii najstarszego sklepu z meblami w Lublinie. Jego cechą szczególną będzie możliwość zakupu odrestaurowanych mebli, znajdujących się w środku. Gastrobar "Heban" zostanie otwarty prawdopodobnie już 16 marca, a w przyszłości nad restauracją powstanie hotel. Jak mówi Joanna Chrzanowska-Dyduch, jej obecnym celem jest pogodzenie pracy z życiem rodzinnym. - Mam trójkę dzieci i męża, chciałabym zbilansować czas między pracą a rodziną.
10/12
Joanna Firgolska
Prowadzi pasiekę w Woli Mieczysławskiej
SMS o treści sukces.10 pod nr 71051
- Leżałam na plaży na Krecie i przyszedł mi do głowy nietypowy pomysł na prezent dla mojego partnera. On uwielbia miód, postanowiłam więc kupić mu trzy ule. Wtedy jeszcze myślałam, że ul to takie pudło z kranikiem z tyłu, z którego wychodzi miód. Mój partner nie był zadowolony z prezentu, poza tym on fatalnie reaguje na użądlenia pszczół, wygląda przez nie jak człowiek z innej planety.
Obecnie w Woli Mieczysławskiej Joanna Firgolska ma 40 uli. - Z trzema ulami nie było zbyt dużo zajęcia, a przy 40 już jest co robić - opowiada. - Żeby było ciekawiej, ja nawet nie jem miodu. Jak byłam mała często chorowałam i ojciec leczył mnie domowymi metodami: gorącym mlekiem z miodem i masłem. To było ohydne, poza tym dzisiaj wiemy, że podgrzany miód jest nieskuteczny.
Właścicielka pasieki z zawodu i wykształcenia jest prawnikiem. Pracowała w banku. W 2002 r. kupiła działkę na wsi. - Przez 2-3 lata tam nie bywaliśmy, aż w końcu pewnej jesieni wróciliśmy stamtąd z koszem grzybów. Ja uwielbiam zbierać grzyby, uznaliśmy, że to jest to - wspomina. - Gdy przeprowadziłam się na wieś zrezygnowałam z pracy. Uznałam, że jestem w takim momencie swojego życia, że już niczego nie muszę
11/12
Marta Kurowska
Fundatorka i prezeska fundacji "Tu obok", aktywistka miejska
SMS o treści sukces.11 pod nr 71051
Pełniła funkcję przewodniczącej zarządu dzielnicy Wieniawa, koordynowała projekt "Miasto dla ludzi" w którym powstały lubelskie standardy piesze. - Miasto tworzą ludzie i infrastruktura miejska musi temu sprzyjać. Lublin będzie miastem na miarę XXI w., gdy uwzględni się potrzeby różnych grup mieszkańców. Często jednak mamy w mieście sytuację, że dla samochodów są szerokie jezdnie, a dla pieszych przeznacza się wąskie chodniki.
Działa na rzecz poprawy jakości życia w mieście z udziałem mieszkańców i dla nich. Ten obszar obejmuje zarówno zmianę przestrzeni w sensie fizycznym, jak i włączanie zbiorowej mądrości mieszkańców w proces podejmowania decyzji, które ich dotyczą, czyli działanie na rzecz partycypacyjnego zarządzania miastem. Przykłady działań z tego obszaru to konsultacje przebudowy Placu Zabaw Generała Sowińskiego, protest przeciw poszerzaniu ulic i wycince drzew na Wieniawie, opracowanie lubelskich standardów pieszych, działalność w Forum i Radzie Kultury Przestrzeni, a także trzecia kadencja w Radzie Działalności Pożytku Publicznego Miasta Lublin i działania na rzecz praw kobiet.
Drugi obszar to włączanie osób starszych w społeczno-kulturalne życie miasta. Organizuje spotkania wolontariuszy kultury plus, różne projekty rozwojowe dla osób starszych i ostatnio: spotkania sąsiedzkie. Jej celem jest, aby seniorzy byli pełno(s)prawnymi mieszkańcami Lublina.
12/12
Mirosława Gałan
Prezes Multi Frigo
SMS o treści sukces.12 pod nr 71051
Lublinianka przez całe życie związana z naszym miastem. Absolwentka Wydziału Ekonomii UMCS. Pracę zawodową rozpoczęła w Urzędzie Wojewódzkim, gdzie prowadziła kancelarię Wydziału Przemysłu, następnie przez 5 lat pracowała w Obsłudze Ratalnej Sprzedaży i prawie 20 lat w Zakładzie Doskonalenia Zawodowego.
Aktywnie uczestniczy w przemianach politycznych, a przede wszystkim społeczno-gospodarczych Polski. W 1990 roku założyła własną firmę Multi Frigo, wdrażającą nowoczesne zasady ekonomiczno biznesowe i technologiczne. Jej praca miała poważny wpływ na zmiany systemów handlowych i gastronomicznych w Polsce, za co została wyróżniona Medalem Europejskim. Zajmując się eksportem i importem w swojej branży odbyła wiele podróży łącząc często pracę z poznawaniem najdalszych zakątków świata, odwiedziła np. Meksyk, Brazylię, Chiny, Nową Zelandię czy Australię. Po zdobyciu olbrzymiego doświadczenia na świecie, stara się to co ważne i dobre przenosić na grunt Polski, a w szczególności do Lubelszczyzny. Ponadto pełni wiele poważnych funkcji społecznych. Jest kanclerzem Loży Lubelskiej Business Centre Club oraz wiceprezesem BCC. Jak twierdzi, jej największą pasją jest czynienie dobra poprzez uczciwą i solidną pracę. Na pytanie, skąd bierze siły by tak dużo pracować, odpowiada: - Ja nie pracuję, ja po prostu żyję.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze