TOP 7 miejsc z dobrym makaronem w Lublinie
Opis galerii
1/7
Arte del Gusto
Restauracja z perfekcyjną obsługą kelnerską. Tu królem makaronów jest Tagliatelle Porcini. W sosie śmietanowo-truflowym, z borowikami, czosnkiem, rozmarynem, grana padano i oliwą truflową. Tu także bardzo smakuje mi Linguine aglio olio. Tylko makaron, czosnek, oliwa i peperoncino.
Ciekawą propozycją jest Linguine carbonara. To makaron z jajkiem, parmigiano i wspomnianą wędliną guanciale. To chyba najciekawsza carbonara w Lublinie.
2/7
Atrium
To restauracja, gdzie makarony są oczkiem w głowie właścicielki. Do Lublina sprowadza najlepsze włoskie makarony i potrafi je idealnie ugotować. Najlepsze miejsce w mieście na makaron al dente, świeży, sprężysty, ugotowany „w punkt”.
Polecamy spaghetti w sosie z sera gorgonzola ze szpinakiem, czarne spaghetti z krewetkami, kalmarami, cukinią i pomidorkiem cherry. Dla zwolenników dziczyzny: pappardelle z ragout z dzika.
3/7
Czarcia Łapa
Po ostatniej rewolucji restauracja specjalizuje się w owocach morza i rybach. Ciekawą propozycją jest Penne con chorizo, penne z chorizo, groszkiem cukrowym i sosem śmietanowym. Danie jest mocno pikantne, ale groszek łagodzi bardzo udaną kompozycję.
Nam najbardziej smakuje Ulivetta. To świeże penne z szynką parmeńską, oliwkami, pesto pietruszkowym, sosem śmietanowym i Grana Padano.
4/7
Chleb powszedni
W restauracji hotelu Trzy Róże szefuje Szymon Boguta. Młody, bardzo zdolny i kreatywny. Choć makaronów w karcie nie za wiele, to jak ugotuje makaron, to nie chce się z restauracji wychodzić. W swojej wizji lubi łączyć makarony z dobrą wołowiną.
Jedliśmy pappardelle z bawetą wołową, cukinią, pomidorami, nasturcją i pistacjami. Baweta to soczysty kawał poprzerastanej tłuszczem wołowiny. W połączeniu z makaronem: pyszne. Szef ma wyobraźnię, więc może dla was wymyślić połączenia na życzenie.
5/7
Oto Ivo
Restauracja z autorską kuchnią Ivo Violante. Po serii eksperymentów z włoskimi makaronami od różnych dostawców Ivo Violante postanowił wyrabiać makaron na miejscu.
Królem makaronów jest tagliatelle z owocami morza w pomidorowym sosie. Sosy są esencjonalne, mocno doprawione, czasem ciut słone. Owoce morza: duża porcja. Od serca, na bogato. Z prosecco makaron smakuje wybornie. Nowością jest pasta Amatriciana. Ivo robi ją po swojemu i danie jest bardzo syte.
6/7
Thai Story
To na makaronowej mapie Lublina odrębne i wyjątkowe miejsce. Po pierwsze z racji zupełnie innych makaronów. W głównej roli występują tu tajski makaron ryżowy i słynny udon.
Nam najbardziej smakował Pad Kee Mao Neua: smażony makaron ryżowy z rostbefem wołowym, tajską bazylią, chili i czosnkiem. Danie jest bardzo ostre, ale smaczne.
Warto także zamówić Udon Pla Muok. Makaron udon smażony z kalmarami w sosie ostrygowym. Kuchnię tajską, ponoć najlepszą na świecie, trzeba polubić i oswoić się z ostrymi tematami na talerzu.
7/7
Trattoria Bagatto
Malutka restauracja, w której gotuje Rosario Esposito. I to gotuje śpiewająco. To jedyne miejsce w Lublinie, gdzie zjecie Strozzapreti. To makaron legendarny.
To tu przychodzi się na czarny makaron barwiony atramentem mątwy; krewetkami i mulami. Czarne parpadelle plus vongole i małże w sosie z pomidorków koktailowych zaostrzonym diabelską papryczką zachwycają. Jeszcze lepsze mogą być czarne rettangoloni faszerowane owocami morza.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze