Lublin. Wersja albumowa
Opis galerii
1/21
- Zdjęciami dawnego Lublina zainteresowaliśmy się, gdy pracowaliśmy nad albumem "Jerozolima Królestwa Polskiego. Opowieść o żydowskim Lublinie". Natrafiliśmy wtedy na ciekawe fotografie naszego miasta, które nie były związane z tematem społeczności żydowskiej. Wtedy trzeba było z nich zrezygnować i odłożyć na później. Takie były początki pracy nad "Albumem lubelskim" - mówi Leszek Dulik, którego oficyna Ad Rem - Boni Libri wydała "Album lubelski. Wędrówki po dawnym i współczesnym mieście".
Na zdjęciu widok z zamku na Podzamcze i Czwartek, okres I wojny światowej
2/21
Zainspirowała nas również publikacja, która się ukazała chyba w latach 70. ubiegłego wieku "Lublin wczoraj i dziś". W naszym albumie chcieliśmy opowiedzieć historię Lublina utrwaloną na starych fotografiach. Zestawiając stare i współczesne zdjęcia pokazujemy, jak bardzo Lublin się zmienił. Jak przez miasto przetoczyła się historia, jak wyglądały miejsca ważne, ale też i te mniej prestiżowe.
Na zdjęciu Brama Grodzka, II wojna światowa…
4/21
Staraliśmy się, aby album nie był katalogiem zabytków. Chcieliśmy pokazać żywe miasto, w którym miały miejsce różne wydarzenia. A jeśli nie są to wydarzenia doniosłe, to opowiadają ciekawą historię czy choćby anegdotę. Archiwalnych fotografii poszukiwałem przez rok - tłumaczy Leszek Dulik.
Na zdjęciu Brama Grodzka, lata 20/30 ubiegłego wieku
5/21
Leszek Dulik i Waldemar Golec, autorzy koncepcji albumu, doboru zdjęć i redaktorzy, zabierają czytelnika na tytułowa wędrówkę po mieście.
A nawet na kilka spacerów, bo pokazane miejsca układają się w kilka tras. Po drodze "mija się" blisko pół tysiąca fotografii. Podział czasowy jest widoczny na pierwszy rzut oka. Lublin współczesny jest kolorowy, zdjęcia historyczne zostawiono w barwach oryginału. Na stronie od razu widać, że jedne mają lat sto, a inne kilkadziesiąt.
Na zdjęciu Rynek, 1948 rok
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze