Zmarł w celi, bo uznali, że jest pijany. Zostawił żonę i sześcioro dzieci
Sprawa mężczyzny, który zmarł w policyjnej izbie zatrzymań wraca do prokuratury. Wcześniej postępowania dotyczące śmierci Jana Ł. śledczy umarzali. Policjanci uznali mężczyznę za pijanego, tymczasem 53-latek godzinami konał z powodu krwiaka mózgu
13.11.2015 07:55