– Wolę zabezpieczyć załogę przed koronawirusem. Tak, żeby zakład mógł nieprzerwanie pracować – mówi Artur Jędruszczuk, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Chełmie. – Maszyny i urządzenia obsługują ludzie i dlatego muszą być bezpieczni i przede wszystkim, zdrowi. Trudno sobie wyobrazić konsekwencje wyłączenia miejskiej ciepłowni.