W najbliższą sobotę, 14 lutego, mieszkańcy Świdnika znów wyjdą na wieczorny spacer. To symbol cichej manifestacji sprzed lat, kiedy w ten sposób wyrażano sprzeciw wobec komunistycznych władz.
Mieszkańcy Świdnika przypomną wydarzenia z lutego 1982 roku, gdy w akcie protestu przeciwko represjom stanu wojennego i rządowej propagandzie w trakcie nadawania telewizyjnych wiadomości wychodzili na obywatelskie spacery.
5 lutego 1982 roku na znak bojkotu "Dziennika Telewizyjnego" mieszkańcy Świdnika po raz pierwszy przeszli ul. Sławińskiego, dzisiejszą ul. Niepodległości, rozpoczynając świdnickie spacery. Wydarzenia sprzed 38 lat przypomną organizatory dzisiejszych obchodów.
Radni miejscy ze Świdnika sprzeciwiają się wykorzystaniu idei „Świdnickich Spacerów” przy „antyrządowej manifestacji”. Protest wystosowali też represjonowani w stanie wojennym świdniczanie. Reaktywujący spacery nie pozostają dłużni i na głosy krytyki równie dobitnie odpowiadają.
Równo 35 lat po słynnych Świdnickich Spacerach mieszkańcy miasta ponownie wyszli na ulice. Wtedy chodziło o bojkot „Dziennika Telewizyjnego”, tym razem o rezygnację z oglądania „Wiadomości”.
Happening historyczny, prezentacja reportażu i wystawa prac dzieci. Wszystko związane ze Świdnickimi Spacerami, czyli wyjątkową formą protestu mieszkańców Świdnika przeciwko kłamstwom komunistycznej propagandy. W środę w mieście świętowano 33. rocznicę tych wydarzeń.