Jeśli któraś z pięciu produkowanych obecnie szczepionek przejdzie badania kliniczne, jakie przechodzą inne szczepionki i będzie potwierdzone, że działa skutecznie na wszystkie odmiany koronawirusa, nie będę miał z tym problemu. Ale dopóki to nie nastąpi, a producenci nie biorą odpowiedzialności za skutki uboczne swoich produktów, to nie tylko sam się nie zaszczepię, ale i nie będę namawiał do tego innych.