poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

100-letni pomnik Kościuszki rozsypał się w trakcie remontu. Jest nowy, z chińskich materiałów

Dodano: 9 kwietnia 2015, 18:30
Autor: Ewelina Burda

Miała być renowacja, a wyszła rozbiórka. Mowa o zabytkowym pomniku Tadeusza Kościuszki z 1917 roku.

Pomnik w niezmienionym kształcie przetrwał wojnę polsko-bolszewicką, okupację niemiecką, a także czasy Polski Rzeczpospolitej Ludowej. Wszystko zmieniło się w marcu tego roku.

Zalany betonem

– Najstarszy pomnik w naszym regionie, zamiast planowanej renowacji, został zakopany i zalany betonem. A w jego miejsce postawiono chiński kamień cmentarny – oburza się Marcin Staniszewski, historyk i mieszkaniec Stoczka Łukowskiego.

– Nasi przodkowie zmobilizowali się i z własnych składek, własnymi siłami wystawiali pomnik swojemu bohaterowi. Tymczasem dzisiaj władze Stoczka decydują o jego rozbiórce, bez poszanowania historii i bez konsultacji z mieszkańcami. To wstyd – dodaje zdenerwowana Hanna Stosio, prezes Towarzystwa Przyjaciół Stoczka.

Na renowację blisko 100-letniego monumentu władze miasta dostały nawet dofinansowanie z Lokalnej Grupy Działania. W wyniku przetargu renowację powierzono firmie Trans-Kost z Nowych Oknin. Firma oszacowała koszty na 21,5 tys. zł.

Rozstrzygniecie przetargu nastąpiło 17 marca. – Cztery dni po ogłoszeniu wyniku przetargu, stuletniego zabytku już nie było – relacjonuje Staniszewski.

Pomnik się rozsypał

Powód? – Ekipa remontowa chciała wzmocnić fundamenty pomnika, a później postawić go do pionu, bo był skrzywiony. Wtedy pomnik się rozsypał – przyznaje burmistrz Stoczka Łukowskiego Ireneusz Szczepanik. – Nie była to konstrukcja kamienna. Obiekt był wykonany z betonowych pustaków, wielokrotnie zresztą klejonych zaprawą murarską – tłumaczy. Zachowała się tylko pamiątkowa tablica z napisem. – Znajduje się obecnie przy urzędzie miasta, bo nie chcieliśmy jej ciąć i montować na nowym pomniku – dodaje burmistrz.

– Postawiono teraz pomnik z chińskich materiałów, które za dwa lub trzy lata się rozwalą – uważa Hanna Stosio. Ale władze miasta do sprawy pomnika zamierzają jeszcze wrócić.

– Pośpiech i skromność funduszy okazały się złym doradcą, stąd takie rozwiązanie, raczej przejściowe. Spróbujemy w przyszłości przywrócić starą wersję monumentu – zapowiada burmistrz. A obecny wygląd? – Nie jest wierna kopią tego, co było, zdaję sobie z tego sprawę. Ale nie jest też jakąś maszkarą, jedni go chwalą, drudzy ganią – mówi Szczepanik.

Pomnik widniał tylko w gminnej ewidencji zabytków. Konserwator sprawuje pieczę jedynie wtedy, gdy mowa o rejestrze zabytków lub wojewódzkiej ewidencji zabytków.

Błąd

– Nie mam co prawda w tym wypadku sprawczych narzędzi. Zamierzam jednak zwrócić uwagę burmistrzowi. Bo popełnił błąd. Gdy zauważył, że renowacja może być trudna ze względu na stan techniczny pomnika, mógł się do nas zwrócić z prośbą o pomoc – komentuje Jan Maraśkiewicz, konserwator zabytków z Białej Podlaskiej. – Sama idea remontu była sensowa, bo obiekt rzeczywiście był zaniedbany. Ale w takich przypadkach dąży się do tego, by zachowywać starą formę i wartość, a nie unowocześniać – dodaje Maraśkiewicz.

Prezes Towarzystwa Przyjaciół Stoczka zamierza poruszyć ten temat na najbliższej sesji rady. – Pokażę radnym archiwalny artykuł z Dziennika Łukowskiego z 1917 roku, w którym można przeczytać o odsłonięciu pomnika i o tym, jak znaczące to było wydarzenie. Zwrócę się też do Lokalnej Grupy Działania, aby cofnęła miastu dofinansowanie na renowację – podkreśla na koniec Hanna Stosio.
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!