wtorek, 24 października 2017 r.

Biała Podlaska

Biała tańczy jak w telewizji. Zebrane pieniądze trafią do domu dziecka

Dodano: 22 września 2016, 21:07
Autor: Ewelina Burda

Hiszpańskie pasodoble najbardziej spodobało się jury bialskiego widowiska „Dance with me – zatańcz ze mną”. Zwycięska para przekaże ponad 5 tys. zł dla domu dziecka w Komarnie.

O kryształową kulę i pieniądze na szczytny cel walczyło 11 par. Przez kilka miesięcy profesjonaliści uczyli tańczyć totalnych amatorów. W tej grupie był m.in. dziennikarz, muzyk, kulturysta, kurator sądowy czy kandydatka do tytułu Miss Polski.

W środę poznaliśmy zwycięzców. Wygrała Anna Stolarczuk, z zawodu kurator sądowy, która na parkiecie razem z Konradem Czopińskim zatańczyła pasodoble.

– Trenowaliśmy 3 miesiące. Współpraca była owocna, poza siniakami i zerwanym mięśniem – przyznaje pani Anna. – Pomagać trzeba, stąd moja obecność tutaj. To była pierwsza taka na poważnie styczność z tańcem – dodaje.

Kilkusetosobowej widowni podobało się też tango argentyńskie Marty Łaskiej i Igora Juszczyka. – Było o wiele ciężej niż sie spodziewałam. Ale bawiłam się świetnie. Próby były intensywne. Próbowałam wykorzystać swoje umiejętności teatralne i wczuć się w namiętną kobietę – opowiada Marta, recytatorka i aktorka Teatru Małych Form „Sylaba”.

Wyróżniali się też Anna Sworczuk i Dariusz Greger, którzy wybrali taniec ludowy – kujawiaka. – Kroki są w miarę proste, ale połączenie tego, aby był ładny efekt, jest ciężkie. Jednak Anna poradziła sobie rewelacyjnie – ocenia Dariusz. – Taniec był trudny, bo wszystkiego uczyłam się od początku, najtrudniejszy był kontakt wzrokowy, który trzeba utrzymać z partnerem – przyznaje Anna Sworczuk, kandydatka do tytułu miss.

A co oceniało jury? – Patrzyłam przede wszystkim na poziom zaangażowania tancerzy. Na radość, którą czerpią z tańca. Poziom jest świetny i zabawa przednia. Młodzi ludzie zgadzając się na występ, pokonują bariery, ćwiczą pewność siebie – uważa jurorka Sylwia Zdunkiewicz, instruktor teatralny w jednym z domów kultury.

Pomysłodawcą imprezy jest osoba dobrze znana w Białej Podlaskiej, Damian Trzpil. – Pierwsza edycja była dobrze przyjęta, a później bialczanie dobijali się do mnie, aby organizować kolejną edycję, zgodziłem się – opowiada Damian, który również prowadził środową imprezę. – Chcemy nie tylko nieść pomoc, ale również tworzyć znaczące wydarzenie kulturalne w mieście. Duża promocja sprawiła, że uczestnicy podeszli do zadania bardzo poważnie, bo nie chcieli się ośmieszyć. A my jako organizatorzy staramy się, aby było profesjonalnie – podkreśla główny pomysłodawca.

W tym roku ze sprzedanych biletów udało się zebrać ponad 5 tys. zł, które trafią do domu dziecka w Komarnie. Organizatorzy już zapowiadają kolejną edycję wydarzenia.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!