wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

"Dość mobbingu". Ratownicy z pogotowia zorganizowali Marsz Godności (zdjęcia)

Dodano: 19 lipca 2016, 15:09
Autor: Ewelina Burda

- Ludzka solidarność, godność i szacunek są najważniejsze. Razem możemy coś zmienić - tak o wtorkowym Marszu Godności mówili ratownicy z bialskiego pogotowia. To ich kolejna akcja, którą chcą zwrócić uwagę na mobbing ze strony ich szefa Romana Filipa.

Obecnie stacją bialskiego pogotowia na zastępstwo kieruje oddelegowany przez Urząd Marszałkowski Michał Jedliński. Z kolei, Roman Filip został wysłany na kilkumiesięczny urlop. - Obawiamy się, że dyrektor zostanie przywrócony po urlopie. A my chcielibyśmy aby na stałe został pan Jedliński - przyznaje Mariusz Fidura ratownik ze związków zawodowych.

Na wtorkowym Marszu Godności zgromadziło się ponad 100 pracowników bialskiego pogotowia. - Dość mamy takiego traktowania jak do tej pory, dość zastraszania utratą pracy, dość słuchania że jesteśmy oszołomami. Jesteśmy tu aby to głośno powiedzieć - podkreśla ratownik Waldemar Zdańkowski współorganizator marszu.

- Dyrektor Roman Filip wprowadził taką sytuację, że wszyscy baliśmy się, że stracimy pracę. Bo według niego brudna karateka była wtedy gdy było trochę piachu pod wycieraczką, albo cztery komary na szybie. Mieliśmy za to kary finansowe - przypominał zebranym Fidura. Roman Filip nie zgadzał się z tymi zarzutami.

Ratowników popiera za to Riad Haidar, ordynator neonatologii bialskiego szpitala oraz radny wojewódzki. - Pogotowie nie jest zakładem produkcyjnym. Tu liczy się przede wszystkim pacjent. Ratownik musi mieć komfort psychiczny jadąc od pacjenta. A w bialskim pogotowiu nie było godnego traktowania ludzi - uważa Haidar.

Przyznaje że znał sytuację od podszewki już od kilku lat. - Dyrektor kilkakrotnie obiecywał poprawę, ale niezadowolenie ratowników było coraz większe - zaznacza ordynator w bialskim szpitalu. Obecnie w pogotowiu trwa kontrola zarządzona przez urząd marszałkowski. - Liczę że to rozwiąże  problem i koledzy z pogotowia doczekają się godnych warunków. Bo jestem przeciwnikiem traktowania ludzi bez godności, obojętnie na jakim stanowisku. To żadne rządzenie - dodaje Riad Haidar.

Oddelegowany przez marszałka Michał Jedliński ma uspokoić ten konflikt. Ratownicy są z niego zadowoleni.  - Teraz jest świetnie, jest spokój, wszyscy chodzą uśmiechnięci. Pan dyrektor do nas przychodzi i rozmawia, obiecuje że przyjrzy się problemom o których mówimy. Widzimy ogromną zmianę - podkreśla Waldemar Zdańkowski. O tym czy na stanowisko wróci Roman Filip, zdecyduje kontrola od marszałka.

Tymczasem, ratownicy postanowili o sprawie poinformować również inne instytucje. - Opracowaliśmy dokumenty - dowody na mobbing. Są tu nagrania, zdjęcia, pisemne oświadczenia pracowników, relacje świadków. Do tego lista z podpisami w sprawie odwołania dyrektora Romana Filipa. Wysyłamy to m.in. do Rzecznika Praw Obywatelskich, Prokuratury Generalnej i inspekcji pracy. Teraz nie ma wyjścia, ktoś się tym będzie musiał zająć - stwierdza ratownik Mariusz Fidura.  We wtorek, po przemówieniach na Placu Wolności, ratownicy przeszli  do stacji pogotowia, gdzie wręczyli  dokumenty z dowodami na mobbing urzędnikom  od marszałka, którzy przeprowadzają tu kontrolę.

Czytaj więcej o: Biała Podlaska pogotowie
Gość
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 lipca 2016 o 23:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wyszło ich trochę w swojej sprawie - leżenia i olewania pracy. Wstyd. Społeczeństwo już rozumie jak pracujecie i oco wam chodzi. Pomyśl ilu wyszłoby pacjentów gdyby nie wymagano od ratowników mobilności. Może nie ch pogotowie poinformuje ilu w nocy nie wyjeżdża w ciągu 60 sekund i wtedy zrozumiesz czy oni powinni mieć tapczany, szczególnie gdyby nocą jechali do ciebie. Mogłoby ci te 3 minuty zabraknąć i powiedziałbyś wtedy za co dyrekcja bierze pieniądze że ich nie nadzoruje. Nauczmy się, że wymaganie stosowania przepisów i norm należy do obowiązków pracodawcy. Komu to nie odpowiada to niech idzie tam gdzie tego nie wymagają.  Proponuję markety i zakłady całodobowej produkcji ciągłej i wtedy wróci ratownikom rozum na własciwe miejsce.
Rozwiń
Gość
Gość (20 lipca 2016 o 20:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pacjent Was wysłac tylko do prywatnego to tam zorganizujcie pikietę o mobingu
Rozwiń
Gość
Gość (20 lipca 2016 o 20:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pacjent Przecież pracujecie tylko ponad 2 godz., a resztę lezycie i odpoczywacie.
Rozwiń
Gość
Gość (20 lipca 2016 o 20:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pacjent
Rozwiń
ania
ania (20 lipca 2016 o 14:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo jestem całym sercem z Wami. Każdy kto Was szkaluje w komentarzach powinien się zastanowić czemu wyszło Was tak wielu, wszystkich dotyczą tylko pomówienia? Ludzie czepiacie się ze ratownicy chcą odpocząć jeśli nie ma wyjazdu noże zainteresujecie się licznymi imprezaprezami , wyjazdami prywatnymi p. Dyrektora za nasze pieniądze. Nie istotne jaka praca szacunek należy się każdemu oraz godne traktowanie. Jakoś nie slyszalam żeby chodziło o pieniądze. Stop wyzwiskom i zastraszaniu! Nie odpuszczajcie!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!