czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Dwie kolizje wozów strażackich jadących na akcję gaśniczą (zdjęcia)

Dodano: 7 grudnia 2016, 12:18

Kolizja w Ciciborze Małym. Fot. policja
Kolizja w Ciciborze Małym. Fot. policja

We wtorek rano wybuchł pożar zabytkowego dworku w Nosowie. Do akcji gaśniczej skierowano kilka jednostek straży pożarnej z powiatu. Dwie z nich niestety nie dotarły na akcję

Wtorkowy poranek nie był szczęśliwy dla dwóch załóg straży pożarnej, które jechały na akcję gaśniczą w miejscowości Nosów. Do pożaru zabytkowego dworku wysłano kilka zastępów straży. Jeden z nich w Ciciborze Małym zderzył się z fiatem. Drugi w Starej Bordziłówce podczas wyprzedzania doprowadził do zderzenia z tirem. Na szczęcie w obydwu przypadkach nikomu nie stało się nic poważnego.

 W Ciciborze Małym jadący na sygnałach wóz bojowy Renault zawodowych strażaków z Białej Podlaskiej z trzema osobami na pokładzie, zderzył się z jadącym z naprzeciwka Fiatem Cinquecento kierowanym przez 44-letnią mieszkankę Witulina, z którą podróżowały dwie 17-latki z tej samej miejscowości.

W wyniku kolizji wóz strażacki przewrócił się na bok w przydrożnym rowie. Kierującej Fiatem nic się nie stało, natomiast jego pasażerki zostały zabrane do bialskiego szpitala, gdzie po badaniach stwierdzono, że doznały one ogólnych potłuczeń i niewielkich zranień. Strażacy wyszli z kolizji cało. 

Do drugiej kolizji doszło natomiast w Starej Bordziłówce. Tam wóz bojowy Jelcz strażaków ochotników z Worgul, którym jechały cztery osoby, doprowadził do zderzenia z samochodem ciężarowym marki Scania, którego kierowcą był 41-latek z Łochowa. Do kolizji doszło w trakcie wyprzedzania ciężarówki przez wóz strażacki, którego kierowca stracił panowanie nad pojazdem na śliskiej i oblodzonej jezdni i uderzył w bok wyprzedzanego samochodu ciężarowego. W wyniku zderzenia obydwa pojazdy zjechały do przydrożnego rowu. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Kierowca wozu strażackiego, 62-latek z Worgul, został ukarany mandatem za spowodowanie kolizji. W przypadku obydwu zdarzeń ich uczestnicy byli trzeźwi.

 

Czytaj więcej o: policja straż pożarna wypadki
Sponsor straży pożarnej
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Sponsor straży pożarnej
Sponsor straży pożarnej (8 grudnia 2016 o 11:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oho, widzę że kierowcy ze straży ujawnili się tu na forum, tak więc oto kilka słów bezpośrednio do nich: jeździcie gorzej niż pijaki i jeszcze marzy się wam traktowanie jak bohaterów? Myślicie że winę za waszą nieudolność ponoszą drogowcy? Nic z tego, nie da się zawsze zapewnić czarnej nawierzchni dróg, zwłaszcza na drogach ostatnej kategorii odśnieżania. Jak ktoś chce być zawodowym kierowcą to musi umieć jeździć także po białym. Pamiętajcie też że nie macie bezwzględnego pierwszeństwa przejazdu, że to wy macie zachować szczególną ostrożność, że w razie wypadku należy wam się kara - i to oby jak najsurowsza, bo już się wam w dupach poprzewracało! Teraz pewne znowu zaczniecie szczekać, tak więc jeszcze jedna uwaga: to ja was utrzymuję ze swoich podatków, tak więc mam prawo do krytyki i mam prawo żądać żeby was wymieniono na takich kierowców, którzy nie będą powodować zagrożenia na drogach.
Rozwiń
Gość
Gość (8 grudnia 2016 o 00:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Henio... Patologia ? tylko jak coś się dzieje to OSP jest pierwsza na miejscu zdarzenia. Po drugie osoby w tym przypadku były trzeźwe i jechały z pomocą w małej miejscowości a nie ty tu wyskakujesz z Warszawą gdzie są przekręty ,mafia i tak dalej . zino sam jesteś ćwokiem !!! jak masz takie zdanie o nich to już dawno Ci piwni wpie... a jak będzie się coś u Ciebie działo oby żaden się nie ruszył do akcji. brawo za szacunek i podejście
Rozwiń
Gość
Gość (8 grudnia 2016 o 00:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Śmiech !!! to nie kierowca straży powinien być ukarany tylko osoby odpowiedzialne za odśnieżanie oraz zadbanie o posypanie drogi. Straż jechała z pomocą zamian sami wpadli w problem a drogowcy piją kawę za ciepłym biurkiem i mają wszystko w d .
Rozwiń
Strażak Sam
Strażak Sam (7 grudnia 2016 o 19:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jarema Stępowski tak kończył piosenkę o pożarze na Tamce:                                                         A tu się pali jak cholera, jak cholera, jak cholera Ogień bucha jak cholera, nie wiadomo skąd A naród stoi, łeb zadziera, łeb zadziera, łeb zadziera A tu się pali jak cholera, z każdej strony swąd. (....)                                                                                                 Trzy godziny my walczyli, my walczyli, my walczyli Bo strażaki w takiej chwili bardzo dzielne są Wszyscy my się napocili, napocili, napocili Trzy godziny my walczyli, aż się spalił dom.                                                                                                          Dzięki ofiarnej pomocy straży pożarnej fundamenta zostali uratowane.
Rozwiń
Henio
Henio (7 grudnia 2016 o 19:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszyscy którzy jeżdżą na sygnale to patologia. W Warszawie niedawno kierujący policyjnym radiowozem zabił pieszego, który przechodził przez ulicę na zielonym świetle. Później kierujący straży pożarnej zabił traktorzystę który miał pecha akurat stać na poboczu. Z kolei pod Zamościem kierujący karetką nie zmieścił się na zakręcie - przewożony pacjent nie żyje. A teraz jeszcze to. A to tylko kilka przykładów, w rzeczywistości spowodowanych przez nich wypadków jest mnóstwo. Może wreszcie ktoś się obudzi i odbierze tym wariatom ich przywileje? Jakim wariatom? Może oni są tylko niedoszkoleni? A patologią to jest włażenie, nawet na zielonym świetle, pod jadący na sygnałach samochód, a także wypisywanie głupot o szaleńcach i wariatach. 
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!