wtorek, 17 października 2017 r.

Biała Podlaska

Eksmitowany nie chciał mieszkać w bloku socjalnym. Koczuje w pustostanach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 listopada 2013, 12:31
Autor: Ewelina Burda

Pod koniec października Wiesław K. został eksmitowany ze swojego mieszkania komunalnego przy ul. Sid
Pod koniec października Wiesław K. został eksmitowany ze swojego mieszkania komunalnego przy ul. Sid

57-letni Wiesław K. z Białej Podlaskiej zadłużył mieszkanie komunalne na blisko 10 tys. zł. Decyzją sądu został eksmitowany. Zgodnie z prawem, otrzymał inny lokal socjalny, którego nie przyjął. Mieszkańcy Białej Podlaskiej twierdzą, że mężczyzna koczuje teraz w pustostanach przy ul. Brzeskiej.

Sprawa pana Wiesława poruszyła radną Alicję Łagowską z PiS.

– Ten człowiek jest schorowany. Został bez niczego. Wiem, że obcy ludzie mu pomagają. Zbliża się zima. Urzędnicy powinni potraktować go bardziej humanitarnie – przekonuje Łagowska.

Mieczysław Ruta, prezes Zakładu Gospodarki Lokalowej, podkreśla, że wielokrotnie wzywano pana K. do uregulowania zapłaty za czynsz. - W związku z brakiem odpowiedzi, sąd wydał wyrok eksmisyjny z jednoczesną ofertą najmu lokalu socjalnego przy ul. Plac Szkolny Dwór w Białej Podlaskiej. Z nieznanych nam powodów, mężczyzna odrzucił tę propozycję – przyznaje Ruta. – Wraz z wyrokiem sądu, większość naszych zadłużonych lokatorów znajduje środki, aby uregulować płatności i do eksmisji nie dochodzi. Przypadek pana Wiesława należy do rzadkości –dodaje prezes ZGL.

Zgodnie z procedurą, 57-latek dostał od urzędników ostatnią możliwą ofertę, a mianowicie miejsce w Noclegowni dla Bezdomnych. – Ten pan, owszem pojawił się w naszej placówce, ale nie mogliśmy go przyjąć ze względu na to, że był nietrzeźwy. Takie są przepisy - informuje Renata Jaroszuk, dyrektor MOPS w Białej Podlaskiej.

Pukał i prosił o jedzenie

Mężczyznę eksmitowano pod koniec października. Od tamtego czasu był widziany w pustostanach przy ul. Brzeskiej. Pan Władysław szuka pomocy u obcych ludzi.

– Dwa tygodnie temu do moich drzwi zapukał starszy, zarośnięty i zziębnięty mężczyzna. Nie był pijany. Spytał się, czy mogę dać mu coś do jedzenia. Poczęstowałam go kanapkami i wodą. Porozmawiałam z nim, a później dałam mu jeszcze cieplejsze ubranie – opowiada Irena Dziobek, mieszkanka Białej Podlaskiej.

Mężczyzna odwiedził panią Irenę ponownie, na początku listopada. – Nie mówił, że go eksmitowano, opowiadał tylko, że latem pracował u kamieniarza, a teraz nie może ze względu na niesprawną rękę – dodaje Irena Dziobek.

Spokojny człowiek

Lokatorzy bloku komunalnego przy ul. Sidorskiej, w którym mieszkał pan Wiesław przyznają, że byli zaskoczeni nagłą eksmisją. – Nie wiem czy płacił za czynsz. Mieszkał tutaj ponad pięć lat. To spokojny człowiek, nikomu nie przeszkadzał – mówi pan Krzysztof, sąsiad eksmitowanego mężczyzny.

Zdaniem lokatorów 57-latek utrzymywał się z renty. Przez kilka lat nie płacił czynszu w wysokości ok. 300 zł miesięcznie. – Pan Wiesław ostatni raz skorzystał ze świadczeń pomocy społecznej naszego ośrodka w 2006 roku – informuje dyrektor Jaroszuk.

Jak ustaliliśmy, mężczyzna nie zgłosił się ponownie ani do noclegowni, ani do Ireny Dziobek.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!