czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

IPN zbada zbrodnię z uroczyska "Baran"

Dodano: 15 grudnia 2016, 11:35
Autor: Ewelina Burda

Na uroczysku Baran w Kąkolewnicy IPN chce wznowić prace poszukiwawczo-ekshumacyjne / fot. IPN
Na uroczysku Baran w Kąkolewnicy IPN chce wznowić prace poszukiwawczo-ekshumacyjne / fot. IPN

Instytut Pamięci Narodowej chce wznowić prace poszukiwawczo- ekshumacyjne na uroczysku Baran w powiecie radzyńskim. Na przełomie 1944 i 1945 roku komuniści i wspierający ich Sowieci dokonywali tam egzekucji żołnierzy podziemia niepodległościowego

Pod koniec listopada Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN przeprowadziło tzw. prospekcję terenową na uroczysku. - Podczas rekonesansu zbadano m.in. ukształtowanie i zalesienie terenu. Specjalistom z IPN zależy na wznowieniu prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych, które prowadzono na miejscu zbrodni 26 lat temu. Wówczas, w kwietniu 1990 roku, na polecenie prokuratury odbyły się tu prace ekshumacyjne. Odnaleziono szkielety 34 osób i pochowano je na cmentarzu w Kąkolewnicy -mówi Anna Szeląg zastępca dyrektora Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN.

Od października 1944 roku do stycznia 1945 roku w pobliżu Kąkolewnicy stacjonował sztab 2. Armii Wojska Polskiego pod dowództwem gen. Karola Świerczewskiego. - Wraz z całą infrastrukturą wojskową działał wówczas sąd polowy wydający wyroki śmierci na żołnierzy AK, WiN, BCH i NSZ. Działalność sądu wspierało NKWD i trybunały sowieckie - przypomina Szeląg.

Wyroki były wykonywane na miejscu, a ciała zamordowanych żołnierzy według relacji grzebano w pobliskim lesie w bezimiennych mogiłach. - Z dokumentów sądu wojskowego działającego przy 2. Armii WP wynika, że wyroki skazujące wydano na 144 osoby, wobec 61 z nich orzeczono karę śmierci, a wyrok wykonano w 43 przypadkach. Nie są znane natomiast akta sowieckie dotyczące mordów w Kąkolewnicy, co sprawia, że pełny bilans ofiar, członków konspiracji oraz osób uznanych za wrogów ludu pozostaje nieznany - stwierdza zastępca dyrektora.

Dlatego Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN zamierza odnaleźć wszystkie miejsca ich pochówków i podjąć na nowo przerwane w 1990 roku ekshumacje. - W dalszej kolejności będzie to również identyfikacja odnalezionych szczątków. Wyniki prac pozwolą na ustalenie okoliczności i rozmiarów popełnionej zbrodni - podkreśla Anna Szeląg.

Na miejscu podczas oględzin byli też pracownicy lubelskiego oddziału IPN.

- Teraz trzeba przeprowadzić kwerendę archiwalną dokumentacji aby sprecyzować miejsca gdzie były grzebane ofiary tej zbrodni. Jeżeli to wyjdzie pomyślnie, to jest nadzieja, że prace ekshumacyjne ruszą wiosną - potwierdza Dariusz Magier dyrektor IPN w Lublinie. - Nie musiałem o to specjalnie zabiegać, IPN doskonale wie o tym miejscu. Problem w tym, że obecnie trudno określić ile tu było ofiar, bo rozrzut w źródłach jest spory, od kilkuset do kilku tysięcy. Choćby z tego powodu, aby dotrzeć do tej prawdy historycznej, należy prace wznowić - uważa Magier.

- Przedmiotem pogłębionej analizy są też akta śledztwa przeprowadzonego przez prokuraturę powszechną w 1990 roku. Analizujemy również zdjęcia lotnicze okolic Kąkolewnicy udostępnione nam przez Wojskowe Biuro Historyczne - dodaje Anna Szeląg.

Co roku, w czerwcu na uroczysku Baran odbywają się uroczystości upamiętniające zbrodnię sprzed lat. Na miejscu jest symboliczny pomnik.

Gdzie stał Kijowski
Darek
Użytkownik niezarejestrowany
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gdzie stał Kijowski
Gdzie stał Kijowski (17 grudnia 2016 o 12:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kod to drugie i trzecie pokolenie ubeków, tyle ma wspólnego.
Rozwiń
Darek
Darek (16 grudnia 2016 o 16:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale wy  (specjalnie piszę z małej litery) jesteście durni ludzie. Co ma KOD z wojną 1944 r.? Jak czytam wasze wypowiedzi, to mam wrażenie że są to teksty drugoklasistów. Niedługo, za sprawą PiSu, PRL i PZPR wrócą i znowu wszyscy będą szczęśliwi na siłę. Bo dla was Bogiem jest Kaczyński i traktujecie go z większym szacunkiem niż papieża. Wstyd mi za was.
Rozwiń
Gość
Gość (15 grudnia 2016 o 23:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
U mojej Babci w domu jeden pokój zaanektowali trzej sędziowie wydający wyroki śmierci właśnie w Kąkolewnicy. Babcia często wspominała, że dwóch miało paskudny charakter, byli "typowymi" wykonawcami dyrektyw władzy ludowej, natomiast trzeci z sędziów był dobrym człowiekiem, dzielił się jedzeniem z rodziną, rozmawiał, podobno sprzeciwiał się wydawaniu wyroków śmierci. Jednego wieczoru po powrocie do domu sędziowie bardzo się kłócili, atakowali tego "dobrego"sędziego, Babcia wspominała, że doszło między nimi do szarpaniny. Finalnie już na drugi dzień zaginął i nikt nie wiedział co się z nim stało...można tylko domyślać się, że spoczywa w uroczysku Baran...
Rozwiń
Gość
Gość (15 grudnia 2016 o 18:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzeba pytać PISiewiczów
Rozwiń
kasia
kasia (15 grudnia 2016 o 16:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Popytajcie tych starszych uczestników marszów KOD - ktoś z nich na bank zna miejsce grzebania.
Po co daleko szukać, w Pisie jest więcej starych ubeków
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!