czwartek, 21 września 2017 r.

Biała Podlaska

Kandydat do powiatu z zarzutami

Dodano: 3 listopada 2006, 08:34

Marek Borysiewicz, były dyrektor radzyńskiego Przedsiębiorstwa Państwowej Komunikacji Samochodowej i członek Zarządu Powiatu zasiada na ławie oskarżonych. Prokuratura zarzuciła mu przyjęcie trzech łapówek. Nie przeszkadza mu to jednak startować na radnego w powiecie.

– Aż mi się słabo zrobiło, kiedy zobaczyłem, że znów kandyduje do władz powiatu. Przez 18 lat radzyński PKS był prywatnym folwarkiem. Wielokrotnie sygnalizowałem organom ścigania i NIK przekręty na paliwie, fałszowanie dokumentacji, zakupy i remonty z wolnej ręki. Sfabrykowano przeciwko mnie dowody jakobym miał ukraść 5 litrów paliwa. Wyjawiłem więc prokuraturze, że dałem dyrektorowi łapówkę w postaci złotej monety. Podobnie dwóch innych kolegów przyznało się do wręczania łapówek szefowi. Wojewoda już podziękował temu panu za kierowanie przedsiębiorstwem – opowiada radzyński kierowca Andrzej T., który w procesie swego byłego szefa występuje jako świadek.
Zarzuty wobec Borysiewicza dotyczą lat 1996–98. Prokurator oskarżył go, że jako dyrektor PPKS przyjął od kierowcy Krzysztofa N. 400 dolarów łapówki za obietnicę przydziału nowego autobusu. W 1997 r. za podobną przysługę miał przyjąć od Jana D. 250 dolarów. Natomiast w kwietniu 1998 r. miał wziąć od pracownika wspomnianą złotą monetę australijską o nominale 100 dolarów i wartości 1000 zł.
– Nie brałem łapówek. Czuję się niewinny. Oczywiście, spodziewam się wyroku uniewinniającego. Dlatego wystartowałem w wyborach do Rady Powiatu z komitetu „Nasz Powiat” – tłumaczy Marek Borysiewicz.
Kierujący komitetem wyborczym „Nasz Powiat” Leszek Rączka, energetyk i prezes koła wędkarskiego „Amur”, powiedział nam, że nie zna postępowania karnego dotyczącego Borysiewicza. – Nie interesują mnie plotki w tej sprawie. Nie znam szczegółów. Nie wiem, czy sprawa jest w sądzie – wyznaje.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!