niedziela, 19 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Kandydat nie do zdarcia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 grudnia 2005, 18:19

Choć od wyborów do parlamentu minęły już ponad trzy miesiące, w kilku miejscach Białej Podlaskiej wiszą plakaty z minionej kampanii wyborczej do parlamentu. Najwięcej Pawła Siepsiaka, niespełnionego kandydata Socjaldemokracji Polskiej z Chełma na posła. Magistrat zapowiada interwencję.

To już kolejna nasza interwencja w tej sprawie. Przed siedmioma tygodniami Artur Żukowski, komendant Straży Miejskiej, obiecywał, że przekaże do Wydziału Dróg i Komunikacji Urzędu Miasta wykaz kilkunastu miejsc, w których pozostały jeszcze plakaty z wrześniowej kampanii wyborczej. Urząd miał przypomnieć komitetom wyborczym o obowiązku usunięcia afiszy. Przypomnienie było słabe. Przykład socjaldemokraty jest tego najlepszym dowodem.
Paweł Siepsiak ma jednak swoją teorię na wiszące plakaty z jego wizerunkiem. Twierdzi, że to prowokacja przygotowana przez jego politycznych przeciwników. Na czym ma polegać? – W miejscach, w których moi wolontariusze zdjęli plakaty, pojawiły się one ponownie – mówi niedoszły poseł. – Podejrzewam, iż jest to zasługa osób chcących mnie skompromitować. Przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi ja i moja partia jesteśmy obiektem ataku, który ma na celu zepsucie dobrej opinii i ośmieszenie. Mimo tych trudności postaram się, aby nowo pojawiające się plakaty znikały tak szybko jak to tylko możliwe. Dlatego proszę o wyrozumiałość i o ile to możliwe poinformowanie mnie, gdzie one się znajdują.
Niestety, kiedy pytaliśmy go o dowody na prowokację oraz konkretne fakty, Siepsiak nie podał szczegółów. A plakaty jak wisiały, tak wiszą. Wczoraj tylko przy al. Jana Pawła II dostrzegliśmy co najmniej osiem afiszy z podobizną polityka SdPl. Najwięcej jest ich obok marketów.
Komendant Żukowski powiedział nam wczoraj, że sprawę plakatów zasygnalizował Wydziałowi Dróg i Komunikacji UM. Według zapewnień magistratu Jarosław Kostecki, naczelnik tego wydziału, zajmie się usunięciem wyblakłych już plakatów. Kosztami zostanie obciążony komitet wyborczy socjaldemokracji. Ale nie będzie to dolegliwa kara finansowa. – Plakaty będą zdjęte w trakcie rutynowego objazdu służb komunalnych – mówi Rudolf Somerlik, dyrektor gabinetu prezydenta miasta. – Koszty można wycenić na kilkanaście złotych. To nie jest problem finansowy, lecz natury moralno-etycznej i przestrzegania ordynacji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!