sobota, 18 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Kupcy bazarowi z Białej Podlaskiej protestują

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 listopada 2011, 18:43

Pan Stanisław jest mocno zaniepokojony zapowiedziami "porządków” na bazarze. Ale miasto zapewnia, ż
Pan Stanisław jest mocno zaniepokojony zapowiedziami \"porządków” na bazarze. Ale miasto zapewnia, ż

Nieformalny komitet sprzeciwia się przygotowaniom do generalnych porządków na bazarze przy ul. Brzeskiej. Pracujący tam ludzie boją się, że to wstęp do likwidacji targowiska i w efekcie stracą swoje miejsca pracy.

Wielkie wiaty pobudowano przed prawie dwudziestoma laty, gdyż wtedy swoje towary na stolikach sprzedawali Białorusini. Z czasem mniejsze wiaty postawili tam bialscy kupcy, wykorzystując miejsce blisko wejścia na bazar. Metalowa konstrukcja dużych wiat skorodowała. Poprzeczne belki podtrzymujące dach są powyginane. Pracownicy administracji targowiska obawiają się, że podczas obfitych opadów śniegu dachy mogą runąć.

Zapowiedź rozbiórki wiat spowodowała jednak poruszenie wśród wielu kupców bazarowych. We wtorek ogłosili oni, że protestują i tworzą Nieformalny Komitet Obrony Targowiska. Handlujący sprzeciwiają się rozbiórce wiat, które dają im schronienie przed opadami.

Zajmujący trzy "namioty” pod wiatą pan Stanisław podkreśla, że jest niezadowolony ze złego traktowania handlujących przez administrację.

– Płacę miesięcznie aż 1400 zł opłat. Nie mam nawet prawa korzystać nieodpłatnie z ubikacji i wody. Za każdym razem za wejście do toalety płacę 1 zł, tymczasem ludzie handlujący na dużych bazarach w Polsce mają toalety darmowe – podkreśla rozżalony kupiec.

Obawia się, że podczas przenoszenia "namiotów” zostanie uszkodzona ich konstrukcja. Podobne zdanie ma też jego sąsiad Tomasz Krupiński. – Podczas prac remontowych na targowisku uszkodzono mi konstrukcję stoiska. Później prostowaliśmy ją przez pół dnia. Teraz też obawiam się zniszczeń – podkreśla.

Handlowiec z sąsiedztwa, pan Janusz, z obawami przyjmuje wiadomość o rozbiórce wiaty. – Nikt nas o to nie pytał. Obawiamy się ograniczenia dojazdu do naszych stoisk – mówi.


Inny z kupców, pan Marcin, dziwi się, że pracownicy targowiska nie chcą odśnieżać wiat w zimie. I też się skarży: Musimy płacić za toaletę i wodę, jak klienci. A my przecież płacimy miastu podatki. Teraz usłyszeliśmy, że Białorusini mają płacić za wjazd. Na razie mamy sporo klientów ze Wschodu. Ale co będzie, jeśli nasza administracja uderzy ich po kieszeni – martwi się pan Marcin.

We wtorek doszło do pełnych emocji rozmów kupców z prezydentem miasta Andrzejem Czapskim i Mieczysławem Rutą, prezesem Zakładu Gospodarki Lokalowej, który administruje bazarem.

Prezes Ruta powiedział nam, że zburzenie starej wiaty jest konieczne, gdyż obfite opady śniegu mogą załamać jej dach. – Duża wiata już nie spełnia swojej roli – tłumaczy.

Renata Szwed, dyrektor gabinetu prezydenta, wyjaśnia, że wizyta Andrzeja Czapskiego na targowisku miała związek z sygnałem, który wpłynął od jednego z kupców, a dotyczącego wjazdu na bazar.

– Zasygnalizowano nam konieczność wprowadzenia drugiego wjazdu. Prezydent chciał osobiście sprawdzić, czy rzeczywiście jest to niezbędne. Zadecydowano, że jeden wjazd wystarczy – informuje.
Zapewnia też, że nie ma planów likwidacji bazaru. – Nie będzie też budowy na targowisku żadnego marketu. Kupcy mogą bezpiecznie handlować – mówi Szwed.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!