poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Marek Trela doradza szejkowi w Abu Dhabi

Dodano: 3 lutego 2017, 09:11
Autor: eb

Paryż, 2013. Na zdjęciu z Pianissimą: z lewej strony Marek Trela, były prezes Stadniny Koni w Janowie Podlaskim<br />
Paryż, 2013. Na zdjęciu z Pianissimą: z lewej strony Marek Trela, były prezes Stadniny Koni w Janowie Podlaskim
(fot. W. Pawłowski)

Były wieloletni prezes stadniny w Janowie Podlaskim został głównym menadżerem stadniny W’rsan w Abu Dhabi

To ogromna stadnina, w której hoduje się ponad pół tysiąca koni. Jej właścicielem jest szejk Sultan bin Zayed Al Nahyan z jednego z bardziej wpływowych i najbogatszych rodów w Emiratach Arabskich, w przeszłości wicepremier ZEA, obecnie zasiada w wielu państwowych spółkach.

– Pracy jest sporo, bo nie tylko mamy ponad 550 koni. Trenujemy je w dwóch stajniach wyścigowych, dwóch rajdowych, stajni sportowej i pokazowej, a źrebiąt rodzi się więcej niż w Janowie. Jest to nowe wyzwanie, do czego życie poniekąd mnie przyzwyczaiło. Postaram się pomóc właścicielowi w jego zamierzeniach hodowlanych i sportowych – mówi Marek Trela portalowi „Świat Koni”. – Właściciel stadniny hoduje konie nie dla zysku czy nagród na pokazach i wyścigach, ale z miłości do tych zwierząt i chęci przekazania następnym pokoleniom tego dziedzictwa – dodaje.

Trela nie wie jeszcze na jak długo opuszcza Polskę. Przypomnijmy, że w lutym ubiegłego roku z funkcji prezesa janowskiej stadniny odwołała go Agencja Nieruchomości Rolnych. Pracował tam blisko 40 lat, najpierw jako lekarz weterynarii, a od 2000 r. na stanowisku prezesa. W listopadzie nakładem wydawnictwa Znak ukazała się książka Ewy Bagłaj „Marek Trela. Moje konie, moje życie”.

W sądzie w Białej Podlaskiej Marek Trela walczy o przywrócenie do pracy. Ale jak mówi były prezes stadniny, to „kwestia honoru”, bo już nie bierze pod uwagę powrotu do Janowa. Chce się jednak dowiedzieć jakie były prawdziwe powody jego odwołania. Oficjalne to „brak odpowiedniego nadzoru hodowlano-weterynaryjnego nad końmi arabskimi”. Zdaniem ANR zarząd stadniny dopuścił też do „pobierania przez zagranicznych kontrahentów większej liczby zarodków niż dopuszczają to polskie regulacje”.

Shirley Watts zabiera swoje konie ze stadniny w Janowie Podlaskim

Użytkownik niezarejestrowany
:)
Użytkownik niezarejestrowany
(43) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 lutego 2017 o 12:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak Trela nie wie dlaczego stracił zufanie Jurgela a za nim i prezesa ANR to mu powiem, powodem jest kolega Jurgela, który jest zarazem senatorem i hodowcą słabej własnej stadninie arabów. To on przyczynił się do zwolnienia wszystkich troje Treli, Białoboka , Stojanowskiej, która nie umieściła poed żądanym numerem jego araba naliscie do sprzedaży na aukcji arabów w SK Janów Podlaski. Dla przypomnienia dodam że to taki siwy skur..el, który żądał też od Białoboka odszkodowania za padnietego marnego źrebaka rasy arabskiej, Białobok sie nie zgodził bo nie widział swojej winy, ten skur..el się odgrażał.
Rozwiń
:)
:) (5 lutego 2017 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja wiem a ty klisz głupa ile kluczy po dzierżawa nie dało się zaźrenić?  
Rozwiń
Gość
Gość (4 lutego 2017 o 22:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pytanie do Jajo : No, ile kobył zostało jałowych, siedzę z popcornem przed monitorem i czekam na odpowiedź oraz konkretne przykłady. Ja jakoś nie spotkałam przez ostatnie 15 lat takiego konia ale co Ja mogę o tym wiedzieć, przecież Ty jesteś specjalistą takim samym jak ci od parówek. :D
Rozwiń
Jajo
Jajo (4 lutego 2017 o 11:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ile to jajeczek pobrano od naszych kobył p. Trela,  ile kobył przez to zostało jałowych  To jest działanie na szkodę państwa A co pan miał za te ilości jajeczek no niech pan się przyzna.
Rozwiń
Gość
Gość (4 lutego 2017 o 10:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
klika była od końca lat 70-tych dobrze że odszedł na emeryturę
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (43)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!