czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Minister: Kto zabija konie w Janowie Podlaskim? Shirley Watts zabiera pozostałe klacze

Dodano: 3 kwietnia 2016, 20:22
Autor: Ewelina Burda

Shirley Watts zabierze swoje klacze ze stadniny w Janowie Podlaskim, po tym jak w weekend padło już drugie jej zwierzę. Powody śmierci klaczy wyjaśni prokuratura, ale minister rolnictwa od razu zarzucił, że ktoś się do tego przyczynił.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Kilka dni temu klacz Amra trafiła ze stadniny w Janowie Podlaskim do kliniki w Warszawie, by oźrebić się pod specjalnym nadzorem. Urodziła zdrowego ogierka. Stadnina zapewnia, że po wyźrebieniu, klacz otoczona była specjalną opieką.

– Amra padła z piątku na sobotę. Wobec zaobserwowanych objawów, klacz została przetransportowana do kliniki Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Po operacji nie wytrzymała. Wstępna diagnoza to skręt jelit – potwierdza prezes janowskiej stadniny Marek Skomorowski.

16-letnia klacz Amra przebywała w Janowie w ramach dzierżawy. To już druga klacz należąca do żony perkusisty The Rolling Stones, która tu padła. W połowie marca również na skręt jelit zdechła Preria, którą Shirley Watts kupiła na janowskiej aukcji Pride of Poland w 2009 roku za 230 tys. euro. Siwa Amra była jeszcze bardziej cenna. Brytyjka wylicytowała ją w Janowie w 2008 roku za 340 tys. euro.

Minister ma podejrzenia

W sobotę Agencja Nieruchomości Rolnych wszczęła postępowanie wyjaśniające okoliczności zgonu. Powiadomiona została też lubelska prokuratura. Przeprowadzana będzie m.in. sekcja zwłok.

Minister rolnictwa już jednak podejrzewa, że do śmieci klaczy ktoś się mógł przyczynić. – Szczegółowe okoliczności zdarzeń i jak wszystko wskazuje taka sama, w każdym przypadku, przyczyna zgonu rodzą uzasadnione podejrzenie, że padnięcie klaczy, powodujące olbrzymie straty dla Skarbu Państwa i uderzające w prestiż cieszącej się wielką renomą stadniny, to efekt celowego działania osób trzecich – napisał w specjalnym oświadczeniu minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel. – Zależy mi na drobiazgowym i rzetelnym przeprowadzeniu śledztwa oraz wykryciu sprawców bądź sprawcy zgonów klaczy – podkreśla szef resortu. Dlatego skierował wniosek do Prokuratura Generalnego Zbigniewa Ziobry o osobisty nadzór nad sprawą.

Tymczasem według Marka Treli, odwołanego w lutym przez ANR prezesa janowskiej stadniny, to co spotkało Amrę, może się zdarzać. – Szczególnie groźny dla klaczy jest właśnie czas po porodzie. Wtedy jelita mają możliwość zapętlenia. Ale to się nie zdarza często. Sam na palcach jednej ręki mogę policzyć takie przypadki za mojej kadencji w Janowie. Decyduje o tym przypadek – komentuje Marek Trela w rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim”.

Shirley Watts zabierze konie

Sprawa może przynieść janowskiej stadninie ogromne straty finansowe i wizerunkowe. Shirley Watts to stała bywalczyni sierpniowych aukcji Pride of Poland. Prowadzi stadninę Halsdon Arabians w Wielkiej Brytanii, gdzie ma ponad 300 koni. W Janowie są jeszcze dwie jej klacze – Pieta i Augusta. Mają się źrebić w maju i czerwcu. Ale już wiadomo, że nie w janowskiej stadninie. – Pozostałe dwie klacze, które jeszcze są w Janowie, zabierzemy i przetransportujemy z powrotem do Anglii – Shirley Watts odpowiedziała na pytania Polsat News.

Hodowczyni ubolewa również nad ostatnimi zmianami władz stadniny. – Wydzierżawiłam je do Janowa Podlaskiego, ponieważ byłam pod wrażeniem tego, że klacze będą pod opieką Marka Treli - człowieka, którego podziwiam i darzę zaufaniem. Żałowaliśmy i byliśmy smutni, kiedy był on odwoływany ze swojego stanowiska – napisała Watts.

W październiku ubiegłego roku z powodu podobnej przypadłości, zdechła utytułowana Pianissima, którą Agencja Nieruchomości Rolnych wyceniła na 3 mln euro. Kiedy związany z PiS prezes ANR odwołał ze stanowiska prezesa janowskiej stadniny Marka Trelę, jako jedną z kilku przyczyn tej decyzji podano właśnie śmierć Pianissimy. Teraz minister rolnictwa nie mówi nic o ewentualnym odwołaniu obecnego prezesa Marka Skomorowskiego, ekonomisty z Lublina, bez doświadczenia w hodowli koni arabskich.

– Jeśli zaczynamy się dopatrywać sabotażu, to trzeba się zastanowić, czy zmiany kadrowe nie miały na to wpływu – powiedział w niedzielę na antenie Radia Zet były minister rolnictwa Marek Sawicki z PSL.

Wideo: TVN24/x-news

WIDEO

Gość
ktos
Gość
(47) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 kwietnia 2016 o 19:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

co te pisiesyny jeszcze wykończą? ochotę u tych sku***eli widać ,że maja ogromną,przejadą sie wzdłuż i w poprzek po całym państwie ,aż wszystko spier..lą i rozpier..lą ,co tylko da sie spier..ć i rozpier..ć,a niektórzy myśleli ,że 8 lat to dużo ,żeby w tych baranich  zje..ych łbach jakiś sens życia sie pojawił

Rozwiń
ktos
ktos (4 kwietnia 2016 o 22:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kierownictwo Janowa zostanie odwołane, tak zapowiedział Jurgiel. Było niekompetentne, sekcja wykazała że klacz umarła na skręt jelit.

Rozwiń
Gość
Gość (4 kwietnia 2016 o 22:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A może to POwska robota???
Rozwiń
Gość
Gość (4 kwietnia 2016 o 14:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zabija Jurgiel i ekipa kolesi z integracyjnych spotkań partyjnych którzy wzięli się za stadninę chociaż mają takie samo pojęcie jak Macierewicz o samolotach.
Rozwiń
prawy i sprawiedliwy
prawy i sprawiedliwy (4 kwietnia 2016 o 13:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak się czyta te komentarze to faktycznie Polska to kraj psycholi i życiowych nieudaczników i internetowych frustratów.

No, inny sort sie wypowiada, nie poznali się na dobrej zmianie :P a miało byc tak pięknie, nawet na łojca rydzyka żałują.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (47)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!