niedziela, 19 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Muzeum kupiło obraz za 89 tys. zł, wcześniej za inny zapłaciło 200 tys. zł

Autor: Ewelina Burda

"Spotkanie na grobli" Włodzimierza Łosia już w Muzeum Południowego Podlasia/ fot.EB
"Spotkanie na grobli" Włodzimierza Łosia już w Muzeum Południowego Podlasia/ fot.EB

"Spotkanie na grobli" malarza Włodzimierza Łosia to nowy obraz w kolekcji Muzeum Południowego Podlasia. Placówka mogła go zakupić dzięki 63 tys. zł dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Dzieło wzbogaciło muzealną kolekcję "Konie, jeźdźcy, zaprzęgi w malarstwie polskim XIX i XX wieku”. - Ta kolekcja powstała głównie dzięki zakupom obrazów, ponieważ to dzieła wartościowe znanych polskich artystów - mówi Małgorzata Nikolska dyrektor muzeum.

W sumie kolekcja liczy ponad 300 obrazów. - Dzięki programowi ministerstwa przez ostatnie lata zakupiliśmy cztery dzieła. To dla nas szansa aby poszerzać kolekcję, bo nasze budżety nie pozwalają na zakup dzieł sztuki, bo te kosztują od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych - przyznaje Nikolska.

Najcenniejszy w tej kolekcji, to zakupiony w 2015 roku za ponad 200 tys. zł  "Powrót kwestarza" Alfreda Wierusz-Kowalskiego. - Chcemy kolekcję stale powiększać, aby nie była martwa - zaznacza dyrektor.

Z kolei "Spotkanie na grobli" muzeum nabyło od prywatnego kolekcjonera za 89 tys. zł. - Cieszę się że bialska placówka dzięki swoim pracownikom i ich zaangażowaniu posiada nowy obraz w swojej kolekcji.

Pomoc od ministra

Ministerstwo kultury doceniło nasze starania, stąd to dofinansowanie - podkreśla prezydent Dariusz Stefaniuk. - Muzeum ma swoich mecenasów, sponsorów, którzy nie zwracają uwagi na politykę, ale interesuje ich sztuka - dodaje Stefaniuk, podając przykład Macieja Radziwiłła, który udostępnił bialskiemu muzeum swoją kolekcję.

Olejny obraz "Spotkanie na grobli" Włodzimierz Łoś namalował w Monachium w 1883 roku. - Tak właściwie dzieło przedstawia wypadek na grobli, bo w dawnych czasach mosty były słabe i przejazd nimi często bywał niebezpieczny, co widać -opowiada Violetta Jarząbkowska z działu artystycznego muzeum. - Obraz pokazuje też relacje społeczne z XIX wieku. Bogaty magnat bez szwanku przejechał swoim zaprzęgiem, a żydowska furmanka za chwilę wpadnie do wody- zauważa Jarząbkowska.

Kolekcję "Konie, jeźdźcy, zaprzęgi w malarstwie polskim XIX i XX wieku” muzeum  zapoczątkowało jeszcze w latach 70-tych. Natomiast bialska placówka może pochwalić się największą kolekcją ikon w Polsce- ponad 1600 eksponatów.

Zobacz także: Pablo Picasso na Zamku Lubelskim

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 października 2017 o 08:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Muzeum kupiło za pieniądze podatników - a następnie przejmie to senator i honorowi obywatele "bracia" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (16 października 2017 o 11:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To sprzedawca ubił dobry interes
Rozwiń
Gość
Gość (15 października 2017 o 12:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
muzeum kupiło jak mu podatnicy daliśmy na to pieniądze
Rozwiń
Gość
Gość (15 października 2017 o 11:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Muzeum jest martwe, zero prac naukowych. No i myląca nazwa, zero ekspozycji regionalnych dotyczących BP i regionu noszącego nazwę Podlasie niechby i południowe tak jak muzeum. Panie stefaniak kończ pan z tym infantylnym pijarem, zostaw to nieszczęsne miasto w spokoju i zmykaj do stolicy robić karierę w stylu Dyzmy Nikodema.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!