czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Noworoczna małanka w Białej Podlaskiej (zdjęcia)

Dodano: 12 stycznia 2014, 10:15
Autor: Ewelina Burda

300 osób bawiło się na prawosławnym balu noworocznym, tzw. małance w Białej Podlaskiej. Bialska impreza organizowana jest już od trzydziestu lat i co roku przyciąga nie tylko wyznawców obrządku wschodniego, ale również katolików.

- Na małance "spiwajem po swojomu” czyli po chachłacku - podkreśla Mirosław Korowaj, wieloletni organizator balu w Białej Podlaskiej. - Przed zabawą, batiuszka udziela nam błogosławieństwa, wspólnie się modlimy, a następnie tańczymy i śpiewamy po chachłacku, ukraińsku i białorusku. A jak ktoś nie umie, dostaje śpiewnik - zapewnia Korowaj. Zgodnie z kalendarzem juliańskim, wyznawcy prawosławia świętują Nowy Rok trzynaście dni później niż katolicy. - Jednak zwykle imprezę organizujemy w weekend, tak aby wszyscy mogli się swobodnie bawić - precyzuje organizator. Nazwa "małanka” pochodzi od przypadających w tym dniu imienin Melanii. - Prawosławna zabawa nie różni się w zasadzie niczym od zabawy sylwestrowej katolików, tak samo obowiązkowy jest szampan, kreacje, dobra muzyka i równie dobry humor - przekonuje uczestniczka Krystyna Machnowska. Jednak, wiele osób mówi o niepowtarzalnej atmosferze tej ekumenicznej "hulanki”. - Świetnie się tutaj czujemy, jak w wielkiej rodzinie. Prawosławni i katolicy integrują się przy wspólnej zabawie. Wielka w tym zasługa białostockiego zespołu "Koszyki”, który przygrywa nam już od wielu lat - przyznaje Bożena Łaska z Białej Podlaskiej. "Rozprahajte chlopcy koni”, "Oj Ty Halu, Halu maładaja”, "Czom ty ne pryszo” oraz "Czerwona ruta” to największe hity każdej małanki. - W wielu miejscach gramy, ale zawsze gdy wracamy do Białej Podlaskiej, to jesteśmy pod wrażeniem. 300 osób śpiewa z nami. To nie zdarza się często -przekonuje Andrzej Żamojda z "Koszyków”. - 13 stycznia gramy na małance w Białymstoku. Tam mieszka więcej prawosławnych i ludzie mają wtedy wolne w pracy -dodaje. Wschodnie rytmy przypadły do gustu m.in. posłowi Adamowi Abramowiczowi z Białej Podlaskiej. Na małance bawił się już piąty raz. - I katolicy i prawosławni pochodzą z tego samego pnia. Taka zabawa integruje ludzi. Nasze miasto powinno pełnić spajającą rolę, wiązać Wschód i Zachód - uważa Abramowicz. Co roku na bal noworoczny do Białej Podlaskiej przyjeżdżają goście z Warszawy, Chełma, Bielska Podlaskiego i innych okolicznych miejscowości. Tegoroczna małanka odbyła się 11 stycznia w gmachu Państwowej Szkoły Wyższej im. Papieża Jana Pawła II.
Czytaj więcej o: małanka
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!