niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Prawie jak śmietniki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 lipca 2008, 20:55

Nie dość, że odzież z pojemników wcale nie trafia do biednych, to firma nie dba nawet o jej regularne odbieranie.

Regularnie co kilka tygodni w wielu miejscach Białej Podlaskiej można zobaczyć ten sam obrazek. Wokół zapchanych pojemników na używaną odzież leżą reklamówki pełne ubrań. Zamiast trafić do biednych, szmaty walają się po całej okolicy.

- To przykre, że nikt nie liczy się z wysiłkiem tych, którzy starają się uprać i ładnie zapakować ubrania, by dobrze służyły innym. Coraz bardziej tracimy zaufanie do organizatorów akcji zbiórki odzieży - mówi pan Józef z ul. Warszawskiej, który ostatnio widział worki pełne ubrań przy pojemnikach obok ulic Artyleryjskiej, Kopernika i pl. Trzech Krzyży.

Kontenery należą do firmy "Wtórpol” ze Skarżyska-Kamiennej. Firma już nie współpracuje z Polskim Czerwonym Krzyżem. Dlatego z pojemników zniknął firmowy znak PCK i informacja, że odzież trafia do potrzebujących. Obecnie "Wtórpol” prowadzi czysto komercyjną działalność.

- Zwróciliśmy się do nich na piśmie, aby bardziej dbali o swoje pojemniki - mówi Waldemar Godlewski, zastępca bialskiego prezydenta. - Poleciliśmy też, aby zostały zdemontowane z tych miejsc, na które nie mają zgody. Niektóre sami przewieźliśmy w inne miejsca. Jeśli nie zareagują, wywieziemy je na wysypisko - ostrzega.

Wczoraj zapytaliśmy Monikę Cisowską ze "Wtórpolu”, kiedy zostaną opróżnione kontenery w naszym mieście. - Dziś właśnie wysłałam samochód do Białej Podlaskiej. Pojemniczki będą opróżnione. Robimy to dwa razy w miesiącu - zapewnia Cisowska.

Odzież, która niszczeje w pojemnikach komercyjnej firmy, mogłaby trafić do tych, którzy naprawdę jej potrzebują.

- Codziennie rano w naszej siedzibie przy ul. Warszawskiej 14 przyjmujemy odzież używaną. Musi być jednak czysta i złożona. Nie bierzemy ubrań brudnych, czy z molami - mówi Jarosława Semeniuk z Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej w Białej Podlaskiej.

Ubrania można też przynieść na szpitalnego oddziału ratunkowego przy ul. Ertebelskiej. - Poszukujemy też miejsca i ludzi do pomocy w zbiórce odzieży dla ludzi potrzebujących. Starostwo już nam obiecało pomoc organizacyjną - mówi Eugenia Denicka, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Służby Zdrowia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!