wtorek, 17 października 2017 r.

Biała Podlaska

Radzyń Podlaski: Przewodniczący rady miasta szczuł psem?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 grudnia 2010, 21:32

Przewodniczący radzyńskiej Rady Miasta użył psa do szczucia ludzi wieszających plakaty wyborcze – twierdzi Jerzy Rębek, poseł PiS. Sprawę zgłosił policji.

Radzyńcy policjanci wyjaśniają sprawę incydentu zaistniałego tuż przed nastaniem grudniowej ciszy wyborczej. Ze skargi wynika, że 3 grudnia po godz. 23 nowo wybrany radny PiS Piotr Skowron wyruszył ze swoim szwagrem pod słup ogłoszeniowy przy siedzibie Spółdzielni Mieszkaniowej "Dom”. Obaj przez kilkanaście minut naklejali plakaty wyborcze PiS. Gdy okleili połowę słupa, nadszedł radny Jacek Piekutowski, prezes tej spółdzielni. Przybył z pracownikami.

– Kazał nam "sp....ć”. Pozostaliśmy na miejscu, tłumacząc, że nie robimy nic niezgodnego z prawem – wyjaśnia Skowron. I dodaje: Pan Piekutowski nakazał pracownikom przyprowadzić psa z kotłowni, aby ten strzegł słupa. A nas wysyłał do domu.

Mężczyźni jednak nie rezygnowali. – Gdy oponowałem, sam wziął smycz do ręki i ruszył z psem do nas. Zaczęliśmy się cofać. Odsunęliśmy się od słupa, a pies został zabrany do kotłowni. Prezes zerwał plakat wyborczy posła i tekst oświadczenia PiS. Nazwał mnie idiotą i głupkiem. Stwierdził, że ja i moja rodzina będziemy traktowani w jego spółdzielni gorzej, ponieważ wystartowałem z PiS. Obraził też mego teścia – wspomina radny.

Mężczyźni nagrali tę wypowiedź prezesa i sfotografowali go aparatem telefonicznym podczas zrywania plakatów.

Wybrany ponownie w czwartek na przewodniczącego nowej radzyńskiej Rady Miasta Jacek Piekutowski pamięta incydent przy ul. Kościuszki. Twierdzi, że tuż przed nastaniem ciszy wyborczej, "przekomarzał” się z opozycją. – Oni zaklejali nasze plakaty. Zdenerwowało to mnie. Wiem co mówiłem. Nie wiedziałem, że jeden z nich jest radnym. Jak będzie trzeba, to go przeproszę. Pies nikogo nie ugryzł. Wilczur już jest głuchy i ślepy – wyjaśnia Piekutowski.

Piotr Skowron broni się, że wcale nie zaklejał plakatów konkurencji, a Piekutowski powinien wiedzieć, że był wybrany na radnego. – Baliśmy się. Kilka dni byliśmy zastraszeni – dodaje.

Jerzy Rębek, poseł PiS, przyznaje, że początkowo liczył, że Piekutowski przeprosi jego radnego. Kiedy jednak to nie nastąpiło, postanowił skierować skargę do policji. – Trafiło do nas pismo w tej sprawie. Wyjaśniamy ten incydent – potwierdza Dariusz Łukasiak, oficer prasowy radzyńskiej policji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!