sobota, 21 października 2017 r.

Biała Podlaska

Rynek czy kirkut dla "Modlącej się”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 czerwca 2007, 18:34

Światowej sławy rzeźbiarka z Izraela chce, by niewielka rzeźba upamiętniająca ofiary holocaustu stanęła na placu Jana Pawła II w centrum miasta.

Lokalne władze proponują miejsce przy zaniedbanym kirkucie. Żydzi protestują.
Z 12 tysięcy Żydów zamieszkujących Międzyrzec w 1939 roku wojnę przeżyło zaledwie 180.
- Chcielibyśmy upamiętnić ofiary - mówi Abraham Gafni, prezes Związku Międzyrzeczan w Izraelu.
Wraz z rzeźbiarką Yael Artsi przyjechał do podlaskiego miasteczka, aby przekonać lokalne władze, by pozwoliły ustawić niewielki pomnik na placu Jana Pawła II.
Związek Międzyrzecan wystąpił o to w ubiegłym roku do poprzedniego burmistrza miasta. Wtedy zakończono modernizację placu, na którym stoją m.in. pomniki papieża Jana Pawła II i kardynała Stefana Wyszyńskiego. Ale władze się zmieniły i na pismo z Izraela musiał odpowiedzieć nowy burmistrz, Artur Grzyb. Zanim to zrobił, poprosił o opinię Jana Maraśkiewicza, szefa bialskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Na pytanie, która lokalizacja pomnika - plac przy kirkucie czy centrum miasta - byłaby najlepsza, Maraśkiewicz odpowiedział, że z konserwatorskiego punktu widzenia popiera placu przy kirkucie.
Oburzyło to Izraelczyków. - Najpierw trzeba zadbać o uporządkowanie naszego cmentarza. Wygląda strasznie. Jakby 20 lub 30 lat nie był czyszczony z chwastów, traw i dzikich krzewów - argumentuje Abraham Gafni. - Nie zgadzamy się, aby obok tak zaniedbanego miejsca postawić rzeźbę słynnej artystki. Inne miejsce niż rynek nie wchodzi w grę!
W tej sprawie Gafni i jego zastępca, dr Naphtali Brezniak z Tel-Avivu, spotkali się przedwczoraj z burmistrzem Grzybem. Przekonywali go, że nie chodzi im o pomnik, lecz tylko niewielką rzeźbę o wysokości ledwie 130-180 cm. Towarzysząca im rzeźbiarka przedstawiła albumy ze swoimi pracami i elektroniczną wizualizację rzeźb stojących w wielu krajach. Powiedziała też, jak wyobraża sobie swoje dzieło dla Międzyrzeca.
- Byłaby to niewielka rzeźba z brązu. Nazwałam ją "Modląca się”, bo zobaczyłam, jak ważna w podlaskim mieście jest modlitwa - mówi Yael Artsi. - Dlatego byłaby symbolem jedności polsko-żydowskiej. Chcę, aby odsłonięcie mojej pracy odbyło się w maju przyszłego roku.
Także Artsi wskazuje plac Jana Pawła II na najlepsze miejsce dla "Modlącej się”: od strony Krzny, daleko od już istniejących pomników.
Burmistrz odetchnął, gdy usłyszał, że nie chodzi o duży pomnik, a o małą rzeźbę. Na dziś zaprosił gości z Izraela na spotkanie z konserwatorem Maraśkiewiczem.
- Nie mam nic przeciwko temu, aby rzeźba stanęła na pl. Jana Pawła II - deklaruje Artur Grzyb, ale zastrzega: - Centrum naszego miasta znajduje się jednak pod szczególnym nadzorem konserwatorskim.
Burmistrz dodaje też nie bez zażenowania, że porozmawia z Izraelczykami na temat uporządkowania żydowskiego cmentarza.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!