poniedziałek, 23 października 2017 r.

Biała Podlaska

To już jest koniec. Fani serialu "To nie koniec świata protestują

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 maja 2014, 12:30
Autor: Ewelina Burda

Tym razem, to jednak koniec. Telewizja Polsat rezygnuje z kolejnych sezonów serialu "To nie koniec świata.

Taką informację przekazała portalowi "wirtualnemedia.pl” Nina Terentiew, wiceprezes stacji ds. programowych. - Bardzo żałuję, że musimy zakończyć serial. Chociaż miał on wielu gorących fanów, którzy docenili kreacje aktorskie i subtelny humor tej produkcji, to jej widownia była niestety zbyt mała - tłumaczyła Terentiew.

29 maja Polsat wyemituje ostatni odcinek serialu, do którego sceny były kręcone m.in. w Białej Podlaskiej i Zaborku. Widzowie mogli śledzić losy Pawła (Krystian Wieczorek), Anki (Karolina Gorczyca), Ulki (Magdalena Lamparska) i Darka (Eryk Lubos) od jesieni 2013 r.

Pierwszą serię, emitowaną w niedziele, śledziło średnio 1,78 mln widzów. Natomiast zainteresowanie czwartkowymi odcinkami drugiego sezonu spadło do 1, 6 mln. To przesądziło o zakończeniu produkcji. Miejsce "To nie końca świata” zajmie serial kryminalny "Na krawędzi”.

- Szkoda, bo przyzwyczailiśmy się już do obecności ekipy filmowej w naszym mieście - mówi Renata Szwed, dyrektor gabinetu prezydenta miasta. - Dla miasta było to cenne doświadczenie i furtka do kolejnych takich przedsięwzięć - dodaje Szwed.

Miasto nie ponosiło z tego tytułu żadnych kosztów. A przy okazji zyskało medialnie. Potwierdził to marcowy raport firmy "Press-Service Monitoring Mediów”. Wynika z niego, że Biała Podlaska znalazła się w czołówce najbardziej medialnych miast w Polsce. Dzięki serialowi wzmianki o mieście pojawiły się w mediach aż 364 razy, co przekłada się na 246 mln odbiorców.

- Niewykluczone, że Biała Podlaska będzie współpracować z niektórymi aktorami z serialu. Obecnie trwają rozmowy z Arturem Dziurmanem - zdradza dyrektor gabinetu prezydenta. Ma to związek z teatrem, ale szczegółów na razie Szwed nie podaje.

Decyzja Polsatu o zakończeniu serialu oburzyła fanów, którzy skrzyknęli się na Facebooku i założyli fanpage serialu. Ale czy fani mogą coś zmienić? - Nutka szansy istnieje - twierdzi Jarosław Ciesielski z obsługi medialnej telenoweli. - Wcześniej fala protestów sprawiła, że stacja przywróciła serial "Na krawędzi” - dodaje.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: To nie koniec świata
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!